Mila i wiatr
Mila mieszka obok parku i starej szkoły.
Dziś będzie Dzień Sportu na boisku.
Mila ma sekret, o którym nikt nie wie.
Kiedy szepcze, wiatr robi to, co prosi.
Kiedy mruga, światła migają jak małe gwiazdy.
W południe niebo nagle zrobiło się bardzo ciemne.
Chmura zawisła nad szkołą jak ciężka zasłona.
Chorągiewki szarpały się, a bramki skrzypiały.
Na dachu utknął wielki czerwony balon.
Sznurek owinął się wokół wysokiego komina.
Pani Basia zawołała: – Spokojnie, schodzimy do sali.
Mila słyszała szept wiatru: – Nie dam rady sam.
Balon ciągnął komin i komin zaczął drżeć.
Dzieci patrzyły, ktoś nagle upuścił gwizdek.
Mila ścisnęła dłonie w kieszeniach kurtki.
Jeśli pomoże, wszyscy zobaczą jej moce.
Jeśli nie, balon pęknie i będzie hałas.
Mila zrobiła krok do przodu i wzięła oddech.
Podmuch zakręcił czapką trenera i ucichł.
– Teraz – szepnęła, unosząc ręce do wiatru.
Wiatr poruszył się, a balon mocno szarpnął...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?