Międzywymiarowe Przejście
Był chłodny, mglisty wieczór, gdy Anka i Michał wybrali się na opuszczony dworzec kolejowy na obrzeżach miasta. Stara ceglana hala, porośnięta bluszczem i graffiti, od lat stała zapomniana, lecz tej nocy coś w powietrzu pachniało tajemnicą.
– Gotowa? – zapytał Michał, ściskając latarkę w spoconej dłoni.
– Zawsze – odpowiedziała Anka, choć jej głos zdradzał lekkie drżenie. Wspólnie przeszli przez rozbite drzwi, uważając, by nie nadepnąć na skrzypiące odłamki szkła. Wnętrze było ciemne i zimne, a echo ich kroków odbijało się od pustych ścian. Nagle, kątem oka, Michał zauważył dziwny blask wydobywający się z dawnej poczekalni. Podeszli bliżej.
Pośrodku pomieszczenia, na starych płytkach, pulsowało jasne, kręgowe światło, jakby ktoś rozlał mleko i napromieniował je księżycowym światłem. Powietrze drżało, a ciszę zakłócał cichy szum.
– To... portal? – szepnęła Anka, a jej oczy roziskrzyły się od ekscytacji i niepokoju. Na ścianach zaczęły pojawiać się cienie, które wydawały się tańczyć w rytm migoczącego blasku. Z drugiej strony portalu dał się słyszeć niewyraźny szept, jakby ktoś wołał ich po imieniu...
Zaklęci w miejscu, nie wiedzieli jeszcze, czy zrobić krok naprzód, czy może uciec bez oglądania się za siebie. Każda sekunda wydawała się przeciągać w nieskończoność, a światło rozbłysło nagle jaśniej, odsłaniając zarysy czegoś – lub kogoś – po drugiej stronie portalu.
Czy odważą się przekroczyć próg nieznanego?
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?