Międzygwiezdny Przejazd
Szkoła im. Kopernika zawsze wydawała się zwyczajna – aż do tego wieczoru, kiedy trójka przyjaciół: Lena, Igor i Maks, została po lekcjach, by dokończyć projekt z fizyki. Nauczyciel już dawno wyszedł, korytarze opustoszały, a echo kroków brzmiało złowrogo.
Lena nie lubiła piwnic, ale właśnie tam, pod laboratorium, musieli znaleźć pudełko z częściami do modelu rakiety. Gdy Maks oświetlił schody latarką w telefonie, zauważyli coś dziwnego – cienką linię światła przecinającą podłogę za starą szafą z mopa. Igor, jak zwykle ciekawski, odsunął szafę z jękiem.
Podłoga odsłoniła żelazne drzwi, pokryte dziwnymi symbolami. Lena poczuła ciarki na plecach.
– Co to jest? – wyszeptała.
Maks ukląkł i przyjrzał się symbolom – jeden z nich przypominał mu wzór matematyczny, taki, o jakich czytał w książkach naukowych, ale były też dziwne znaki, jakby... nie z tego świata.
Igor, ignorując ich ostrzeżenia, pociągnął za metalową klamkę. Drzwi zaskrzypiały i otworzyły się, ukazując spiralne schody prowadzące w dół. Z wnętrza dobiegał szum, jakby wiatr świstał przez nieznane tunele. Na końcu klatki schodowej migotał niebieski blask.
Zeszli, powoli, serca waliły im jak młot. Gdy stanęli u stóp schodów, zobaczyli coś nieprawdopodobnego: w środku ciemnego pomieszczenia, na podłodze z betonu, wirowała przezroczysta powierzchnia, jakby tafla wody, która odbijała inne niebo – fioletowe, z trzema księżycami.
– Portal – szepnął Maks. – Że to możliwe... – Lena spojrzała na pozostałych, widząc w ich oczach to samo mieszane uczucie fascynacji i strachu.
– Przechodzimy? – spytał Igor i zrobił pierwszy krok w stronę brzęczącej, pulsującej membrany.
W tej samej chwili rozległ się dziwny odgłos gdzieś za ich plecami – jakby coś się poruszyło w cieniu piwnicy. Zamarli, próbując zdecydować, czy uciekać, czy wejść do portalu, nie wiedząc, co – lub kto – właśnie pojawiło się na dole razem z nimi...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?