Did You Know?

Między światłem a cieniem


Między światłem a cieniem
Wieczory w czerwcu potrafią być złudne – ciepło dnia wciąż unosi się w powietrzu, ale już czai się noc. Lena od zawsze fascynowała się opuszczonymi miejscami. Tego dnia, razem z Nikodemem, krążyli po terenie starej, ceglanej fabryki na obrzeżach miasta. Większość ludzi omijała ją szerokim łukiem, opowiadając sobie historie o duchach przemysłowej przeszłości, która nigdy nie zasnęła. Ale oni byli inni. Lena podziwiała grafity na obdrapanych murach, Nikodem próbował odnaleźć ślady dawnego życia – pogiętą łyżkę, gdzieniegdzie jeszcze kawałek maszyny, zardzewiałą śrubę. Zatrzymali się przy największym hangarze, gdy Lena zauważyła coś dziwnego: na jednej ze ścian, za grubą warstwą bluszczu, rysowały się zarysy nietypowych drzwi. – Widziałeś to wcześniej? – zapytała, odsuwając liście. – Nigdy – odpowiedział Nikodem, podchodząc bliżej. Przyjrzeli się drzwiom: stare, pokryte wzorami, których nie dało się nazwać żadnym znanym językiem. Klamka wydawała się chłodna, choć dzień był upalny. Lena zawahała się tylko przez chwilę. Pociągnęła za klamkę. Drzwi otworzyły się prawie bezgłośnie, ukazując ciemny korytarz, z którego bił nieznany chłód. Podeszli ostrożnie, Nikodem posłał jej krótkie spojrzenie – ten rodzaj spojrzenia, który mówi „zróbmy to, ale pamiętaj, co może nas tam spotkać”. Otoczyła ich głęboka cisza. Po kilku krokach nie widzieli już światła za sobą, tylko cień przed sobą. W powietrzu unosił się dziwny zapach, jakby smuga deszczu na rozgrzanym asfalcie, pomieszana ze starym kurzem. Z każdą chwilą korytarz wydawał się coraz dłuższy, a ściany coraz bardziej odległe, niemalże pulsujące życiem. Nagle z oddali rozległ się odgłos – rytmiczny dźwięk, jakby ktoś stukał czymś metalowym o podłogę. Lena ścisnęła mocniej dłoń Nikodema. Przed nimi wyłoniła się postać – wysoka, owinięta w ciemny płaszcz, z twarzą ukrytą w cieniu. Światło z niewidocznego źródła mignęło na jej medalionie, na którym widniał ten sam symbol, co na drzwiach. – Witajcie. Czekaliśmy na was – rozległ się głos, cichy, a jednak słyszany wyraźnie w mroku. Lena poczuła, jak serce przyspiesza, a słowa ugrzęzły jej w gardle. Nikodem zrobił krok do przodu, gotów zadać pytanie, ale wtedy ciszę przeciął kolejny, inny dźwięk: rozległe echo czyjegoś krzyku, gdzieś bardzo daleko, jakby z innego wymiaru. Zanim zdążyli zareagować, ciemność wokół zaczęła się poruszać…


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 24
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!