Did You Know?

Między światłami Boreasza


Między światłami Boreasza
Sierpniowe noce na dalekiej północy są krótkie, pełne fioletowych mgieł i chłodnych powiewów od strony jeziora. Lena nigdy nie lubiła tu mieszkać – od zawsze czuła, że otacza ją coś, czego nie potrafi wyrazić słowami. Osiemnaste urodziny tuż za rogiem, a ona wciąż była tą dziewczyną z końca ulicy Polarnej, znaną z tego, że woli czytać stare książki niż imprezować, i że rozmawia z ptakami jak z ludźmi. W tym roku coś było inaczej. Od powrotu z wakacji Lena zauważyła, że światło latarni za jej domem zmieniło barwę – zamiast żółtego blasku sączyło się z niej chłodne, wręcz lodowe światło, które przyciągało nocą ogromne ćmy i... coś jeszcze. Jakiś cień, zawsze na skraju pola widzenia, za którymś z oszronionych słupów. Jej brat, Marek, traktował te obserwacje jak kolejną fanaberię siostry. – Przestań, Lena – mówił, przewracając oczami. – To na pewno ktoś z naszej klasy robi sobie żarty przed nowym rokiem szkolnym. Ale Lena wiedziała, że się nie myli. Zwłaszcza po tym, co wydarzyło się w środku nocy, kilka dni temu. Zbudziło ją stuknięcie w okno, jakby kamień uderzył o szybę. Podniosła się z łóżka i natychmiast zauważyła dziwną łunę na podwórku – zupełnie jak zorza, tylko rozlewająca się płynnie po trawie i drzewach. Przez sekundę miała wrażenie, że świat na zewnątrz zyskał nowe, nieznane kolory. Następnego dnia Lena nie mogła przestać myśleć o tym zjawisku. Poszła do biblioteki, próbując dowiedzieć się czegoś więcej. Nie znalazła nic w książkach o zorzy polarnej, ale starsza bibliotekarka, pani Borys, spojrzała na nią z powagą i szeptem powiedziała: – Nie chodź sama, kiedy światła się zmieniają. To ostrzeżenie tylko wzmogło jej ciekawość. Gdy zapadł wieczór, Lena wyczekała, aż wszyscy w domu zasną. Chwyciła latarkę, stare buty i aparat fotograficzny. Przeszła przez skrzypiący ganek, osunęła się ścieżką za domem i stanęła pod latarnią, której zimne światło lśniło wśród wilgotnych traw. W oddali widziała rozmazane cienie, jakby ktoś przechodził tuż za linią drzew. Wtedy usłyszała cichy szept. Nie była pewna, czy to wiatr, czy głos. Aparat drżał w jej dłoni. Postąpiła krok naprzód, serce waliło jej jak szalone, a na granicy światła dostrzegła rozmytą sylwetkę – zbyt wysoką, zbyt nierealną, by należała do człowieka. Nagle ziemia pod jej stopami zaczęła pulsować, a powietrze stało się gęste, przesycone światłem i kolorem. Chciała zawrócić, ale coś przyciągało ją coraz bliżej źródła tej dziwnej poświaty. W tamtym momencie Lena nie mogła przypuszczać, że za chwilę odkryje przejście do miejsca, gdzie światło ma własną wolę, a rzeczywistość odkształca się według zupełnie innych reguł...


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 31
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!