Między Światami: Brama pod Starym Drzewem
Noc zawsze wydawała się Kacprowi zwyczajna, nawet jeśli drzewa w parku przy szkole rzucały długie, kołyszące się cienie. Jednak tego wieczoru coś było inaczej. Lena, jego starsza o dwa lata przyjaciółka, siedziała na ławce pod ogromnym dębem. Jej oczy błyszczały w światle latarni, a w dłoniach ściskała stary, wyblakły klucz, który wcześniej znaleźli na dnie szuflady u babci.
– Patrz, tam coś świeci – szepnęła Lena. Kacper zmarszczył brwi i spojrzał w stronę wskazaną przez dziewczynę. Przy korzeniach dębu jarzyła się drobna, pulsująca poświata. Z trudem przebili się przez splątane gałęzie i miękki mech, aż dotarli do źródła światła. W ziemi widniały zarysowane kręgi, jakby ktoś wyrył tu tajemny znak.
Gdy Lena położyła klucz na środku największego kręgu, ziemia drgnęła, a w powietrzu rozbrzmiał cichy dźwięk, przypominający odległe bicie dzwonu. Przez chwilę światło zintensyfikowało się tak bardzo, że musieli zmrużyć oczy. Kiedy je otworzyli, przed nimi ziała szczelina – nie była to zwykła dziura. Przez nią widać było migoczące miasto, w którym ulicami płynęła rzeka z blasku, a wysoko ponad dachami szybowały dziwaczne stworzenia podobne do motyli z przezroczystymi skrzydłami.
Lena pierwsza zbliżyła się do portalu. – Myślisz, że powinniśmy tam wejść? – zapytała, odwracając się do Kacpra. Nim zdążył odpowiedzieć, zza ich pleców dobiegł szept:
– Nie zawsze to, co odkryjecie, pozwoli wam wrócić…
Gdy chłopak i dziewczyna odwrócili się gwałtownie, ujrzeli postać ubraną w pelerynę połyskującą jak tafla wody. Tajemniczy nieznajomy powoli zbliżał się do nich.
W powietrzu unosił się zapach mokrego mchu i iskier. Lena ścisnęła dłoń Kacpra, a on poczuł, jak serce bije mu szybciej. Czy przejdą przez bramę? Kim jest tajemniczy przybysz? Co ich czeka po drugiej stronie?
Odpowiedzi kryły się tuż za świetlistą granicą, ale na razie – światło portalu migotało, a cichy głos znów przemówił…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?