Miasto za Lustrem
Niebo nad miastem miało kolor rozlanej farby, a powietrze pachniało przygodą, chociaż nikt poza Leną zdawał się tego nie zauważać. Siedziała w rogu antykwariatu pana Czesława, jak co czwartek, układając fantazyjne stosiki starych książek i przemykając palcami po zniszczonych grzbietach.
Tego dnia coś jednak było inaczej. Między wysokimi regałami, wśród zapachu kurzu i papieru, Lena odnalazła niepozorną ramę lustra. Tafla była zakurzona, ale spod brudu przebijało się coś, co przypominało cień ruchu – jakby ktoś po drugiej stronie machał do niej ręką.
Serce Leny zabiło szybciej. Odruchowo obejrzała się przez ramię, ale Czesław nucił pod nosem w swoim biurze za ścianą. Dziewczyna otarła lustro rękawem bluzy. Zza szkła wyłoniło się całe miasto, dziwnie znajome, lecz jakby... odwrócone. Ulice płynęły serpentynami, budynki miały dachy z liści, a latarnie przybierały kształty smoków i dinozaurów.
Nie mogła oderwać wzroku. Wtedy zauważyła dziewczynę, jej lustrzane odbicie – podobną do niej, ale o srebrnych włosach i oczach koloru morskiej głębi. Postać skinęła ręką, zapraszając Lenę do środka.
Nagle lustro zadrżało i otworzyło się jak drzwi. Lena uniosła dłoń, czując chłodną mgłę bijącą z drugiej strony. Czy naprawdę miała tam wejść? W głowie kłębiły się pytania: czy świat za lustrem istniał naprawdę? Czy była to tylko jej wyobraźnia? Czy napotka tam kogoś, kogo lepiej byłoby nie spotkać?
Pomyślała o wszystkich nieodkrytych tajemnicach miasta. Odetchnęła głęboko i uniosła nogę nad próg, czując jednocześnie strach i ekscytację...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?