Did You Know?

Miasto Prędkości


Miasto Prędkości
Miasto Trąbka nigdy nie spało. Nawet w środku nocy na rogu ulicy Srebrnej świeciły neony, a z daleka niósł się stukot deskorolek uderzających o krawężniki. Jednak skatepark za starą fabryką wydawał się zawsze wyjęty z innego wymiaru – nawet tutaj, w środku miejskiego zgiełku, panowała cisza. Alan wszedł na betonową misę i zamknął oczy. Lubił ten moment – zanim świat nabierze tempa, zanim wszystko znów przyspieszy. Był jednym z tych dzieciaków, których świat nigdy nie rozumiał. Przynajmniej tak mu się wydawało. A przestał się przejmować, kiedy odkrył, że potrafi zrobić coś, o czym inni mogą tylko marzyć. Kiedyś wpadł na pomysł: a gdyby tak po prostu zatrzymać czas? To był odruch. Najpierw drobiazg – wytrącony z ręki kubek zawisł w powietrzu, a Alan patrzył na niego zdumiony, jakby widział latającego wieloryba. Stopniowo nauczył się – na krótkie chwile mógł zwalniać, a nawet całkowicie zatrzymywać to, co działo się dookoła. Ale im bardziej eksperymentował, tym częściej miał dziwne wrażenie, że ktoś go obserwuje. Dziś znów poczuł ten znajomy chłód na karku. Spojrzał za siebie, ale zobaczył tylko graffiti na murze i cień własnej sylwetki rzucany przez księżyc. Odetchnął głęboko i pochylił się nad smartfonem. Chciał sprawdzić, czy nowy rekord gry w deskorolce jest bezpieczny. Nacisnął „start”, wskoczył na deskę i zaczął ślizgać się po krawędzi misy. Kulka łożysk pikała jak szalona. Alan poczuł adrenalinę – i wtedy czas przestał płynąć normalnie. Wszystko wokół zrobiło się powolne, jak w rozciągniętym śnie. Zamrugał. Pod ścianą skateparku, gdzie nigdy nikogo nie było, stała dziewczyna. Miała dredy związane czerwoną chustą i patrzyła na Alana z lekkim uśmiechem. Było w jej spojrzeniu coś niepokojącego. Jakby doskonale wiedziała, co właśnie zrobił. – Też tak potrafię – powiedziała cicho, a jej głos zniknął wśród echa pustych ramp. Alan poczuł, jak serce bije mu szybciej. Czy to możliwe, że nie był jedyny? Zrobił krok w jej stronę, ale wtedy dziewczyna skinęła głową w kierunku starej, pordzewiałej bramy prowadzącej na teren fabryki. – Jeśli chcesz zrozumieć, co naprawdę potrafisz... chodź za mną – rzuciła, po czym z gracją przeskoczyła przez zardzewiałą barierkę i zniknęła w cieniu. Alan zawahał się tylko na sekundę. W jego głowie pojawiły się setki pytań, ale jedno było najważniejsze: co jeszcze potrafi zrobić? Wskoczył na deskorolkę i ruszył w ślad za nieznajomą, nie wiedząc jeszcze, co czeka go po drugiej stronie bramy...


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 25
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!