Miasto pod Szkłem
Hania stanęła na krawędzi otwartego włazu, zerkając w głąb czarnej studni prowadzącej pod ziemię. Wiatr nocny szarpał jej kurtkę, jakby próbował odciągnąć ją od tej decyzji, ale Hania była stanowcza. Zaraz za nią pojawił się Krzysiek, trzymając w dłoni latarkę i uśmiechając się nerwowo.
– Jesteś pewna, że to dobry pomysł? – spytał, ale nie próbował jej powstrzymać. Byli w ruinach starej fabryki, której historia zawsze intrygowała lokalną młodzież – opowieści o tajemniczych eksperymentach, dziwnych dźwiękach, a nawet zaginięciach. Teraz, kiedy zamknięto teren i nikt nie śmiał tam wchodzić, ich ciekawość była większa niż strach.
Hania opuściła się ostrożnie po drabince, a Krzysiek podążył za nią. Wąski tunel był wypełniony kurzem i zapachem wilgoci. Słychać było jedynie ich oddechy i szelest butów po metalowych szczeblach. Po kilku minutach zeszli na niewielką platformę. Przed nimi rozciągał się ogromny korytarz, którego ściany błyszczały, jakby pokryte były szkłem.
– Zobacz! – szepnęła Hania, wskazując na dziwne światło przecinające tunel. Krzysiek przeszedł obok niej i dotknął ściany. Po kilku sekundach szklana powierzchnia zaczęła pulsować kolorami, a przed nimi ukazały się kolejne drzwi. Kiedy je otworzyli, zupełnie nie byli przygotowani na to, co zobaczą.
Znaleźli się w ogromnym podziemnym mieście. Szklane budynki lśniły własnym światłem, a szerokie aleje były zupełnie puste. Nad głowami migotały kolorowe, ruchome obrazy, jakby całe miasto działało według innych zasad fizyki.
– Czy to... prawdziwe? – Krzysiek złapał Hanię za rękę, nie mogąc oderwać wzroku od wirujących kształtów.
Nagle rozległ się cichy szelest. Z jednej z alei, gdzie światła były szczególnie intensywne, wyłoniła się sylwetka. Kroki odbijały się echem od szkła, a cień postaci wydłużał się nienaturalnie, sunąc w ich stronę. Hania poczuła, jak serce bije jej szybciej – stali w miejscu, niepewni, czy ta dziwna istota jest przyjazna, czy wręcz przeciwnie.
Cień zatrzymał się kilka kroków od nich. W powietrzu zawisło napięcie, a szklane miasto wokół nich zdawało się zamierać w oczekiwaniu na kolejny ruch. Hania i Krzysiek wymienili spojrzenia – wiedzieli, że właśnie przekroczyli granicę zwyczajnej rzeczywistości. Co stanie się dalej?...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?