Did You Know?

Miasto na granicy snu


Miasto na granicy snu
Miasto Zawieszone leżało tuż przy granicy rozległych lasów i rdzawych wzgórz, które pogrążały się we mgle każdego wieczoru. Lena mieszkała na dwunastym piętrze szarego bloku, dokładnie na rogu ulicy, gdzie codzienność mieszała się z czymś ulotnym, trudnym do uchwycenia, jakby przemykającym tuż za wąskim oknem jej pokoju. Była czerwcowa noc, kiedy Lena dostrzegła coś, czego nie potrafiła wytłumaczyć. Miasto zgasło na moment – nie dosłownie, ale przez kilka sekund uliczne latarnie, światła w klatkach schodowych i błyski neonów z oddalonego baru po prostu zniknęły, ustępując miejsca mlecznobiałej mgle, która wpłynęła przez szpary w drzwiach balkonowych. Przyciśnięta do szyby, zobaczyła ludzi – raczej sylwetki – przemieszczające się w milczeniu po pustych trotuarach. Ale to nie byli sąsiedzi ani znajome twarze. Miała wrażenie, że wraz z zapadnięciem tej osobliwej ciszy miasto przeniosło się gdzieś indziej. Drzewa na skwerze zaczęły falować, jakby oddychały, a z podziemnych kanałów wydobywały się nikłe, błękitne światła. Zadzwoniła do Dawida, swojego przyjaciela od zawsze, opowiadając mu ściszonym głosem, co widzi. Dawid, sceptyczny z natury, chciał przyjść, ale Lena powstrzymała go, przekonana, że ta mgła to coś, co trzeba zobaczyć samemu. Podeszła do drzwi wyjściowych i ostrożnie zeszła po schodach, słysząc cichy szept w klatce schodowej. Gdy dotarła na parter, przestała słyszeć swoje kroki – podłoga była miękka jak trawa, choć przecież powinna być betonowa. Na zewnątrz mgła otulała jej ramiona jak płaszcz. Lena wyciągnęła rękę przed siebie, próbując odnaleźć kształty, które widziała wcześniej. Zamiast znajomej ławki pod blokiem, stał tam stary, metalowy zegar, który pokazywał godzinę 3:13, choć jej smartwatch wskazywał północ. W oddali, za zakrętem, zamajaczyła postać – wysoka, ubrana w coś lśniącego, niemal przeźroczystego. Czy to była tylko gra świateł i mgły? Lena już wiedziała, że tej nocy nie wróci do swojego pokoju tak szybko. Zadrżała, bo z mgły wysunęła się druga sylwetka, a potem trzecia, wszystkie skierowane w jej stronę. Zegary na pobliskich blokach zaczęły tykać coraz szybciej, jakby czas miał za chwilę zapaść się pod własnym ciężarem. Wtedy usłyszała swoje imię – wyraźnie, głęboko. Jeden z nieznanych przechodniów powoli podniósł rękę w jej kierunku...


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 27
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!