Mglisty Tron Ruin
Nocne mgły oplotły wzgórze, na którym wznosiły się ruiny zamku Vaelorn. Dawno temu miejsce to było pełne życia; teraz tylko nietoperze i wiatr znały jego sekrety. Alan i Mira, podróżnicy znani z odwagi i jeszcze większej ciekawości, rozbili swój obóz wśród zarośniętych murów, gdzie stare freski spoglądały na nich z popękanych ścian.
Alan, zuchwały rudzielec z blizną nad brwią, uparł się, by tej nocy odnaleźć legendarne Echo Komnat. Mira, zawsze roztropna, snuła opowieści przy ognisku o dawnej królowej zamku, która znała mowę smoków. Gdy ostatnie iskry ognia gasły, a z głębi ruin zaczęły dochodzić dziwne dźwięki, Alan zaproponował, by przyjrzeć się dokładniej Wielkiej Sali.
Ich kroki odbijały się echem po marmurowej posadzce. W powietrzu unosił się słodki zapach porostów, zmieszany z czymś nienazwanym, jakby bardzo starym zaklęciem. Wśród cieni coś błysnęło. Mira podniosła kawałek roztrzaskanego lustra, w którym na moment zobaczyła odbicie nieznanej postaci – wysokiej sylwetki z rogami i oczami jarzącymi się fioletem.
"Te ruiny mają więcej do powiedzenia, niż myślałam" – wyszeptała Mira. Alan skinął głową i wszedł w boczny korytarz, gdzie ściany lśniły od wilgoci. Nagle wszystko ucichło. Z ciemności wyłonił się dźwięk przypominający szelest setek skrzydeł. Na końcu korytarza, w mroku, zaczęły pojawiać się czerwone światełka.
Alan i Mira spojrzeli na siebie bez słowa. Przed nimi majaczyło coś, co nie należało do tego świata. Właśnie w tej chwili, gdy mieli zrobić pierwszy krok w stronę nieznanego, pod ich stopami rozbłysły runy zamku, a powietrze przeszył chłodny powiew niesionej przez wieki magii. Wszystko zawisło w ciszy – a oni musieli zdecydować, czy wejść głębiej, czy zawrócić…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?