Did You Know?

Mapa, która śni na jawie


Mapa, która śni na jawie
Lena mieszkała nad antykwariatem cioci, gdzie książki pachniały kurzem i morzem. W soboty pomagała nosić pudła, zamykając oczy przy skrzypieniu schodów. Tego ranka znalazła metalową tubę, wgniecioną jak harmonijka po burzy. W środku spoczywała mapa, która nie chciała leżeć prosto ani cicho. Na tubie widniał znak kompasa, którego północ wskazywała bok półki. Lena rozplątała sznurek, czując, jak włókna trzaskają jak drobne iskry. Kiedy ją rozwinęła, linie drżały, jakby ktoś oddychał pod kartą lądu. Nazwy przemieszczały się powoli, zmieniając litery, lecz pozostawiając ślady jak ślimak. Brzegi papieru były ciepłe, jak policzek, który właśnie skończył sen. Ciocia mruknęła, że to nic, i wyszła po herbatę dla klientów. Zostały same, więc Lena przyłożyła palce, licząc oddechy mapy szeptem. Wtedy w centrum pojawiła się kropka, pulsująca w rytmie jej serca. Tuż obok wypłynęły litery: Międzyjawie, ulica Chwiejna, godzina czternasta zero trzy. Z zewnątrz zadzwonił dzwonek, ale dźwięk zabrzmiał, jakby ktoś dzwonił pod wodą. Każda litera miała cień, a cienie poruszały się niezależnie od liter. W rogu pojawił się rysunek klucza, który migotał jak rybia łuska. Lena postąpiła krok, a kropka przesunęła się, jakby mapa widziała jej stopy. Między regałami ułożyła się aleja, prosta jak linijka, pachnąca starymi okładkami. Zegar tykał głośniej, każde tyknięcie zdmuchiwało pył jak lodowy podmuch. O czternastej zero trzy dotarła do tylnej ściany, gdzie farba tworzyła wąską szczelinę. Mapa westchnęła, a szczelina pobłyszczała, przypominając horyzont, który zapomina się zamknąć. Zza ściany nadciągnął powiew słonej bryzy i cichy szept, wymawiający jej imię. Gałka, zimna jak lód, drgnęła sama, a regały zadrżały jak widownia. Pod szczeliną wysunął się papierowy statek, mokry mimo suchej podłogi. Na burcie zamigotał napis, który sam się uzupełniał: Szybciej, Lena. Zegar zaskomlał jednym ruchem wskazówki i zamilkł, jakby zabrakło czasu. W szczelinie rysował się kontur miasta, odwróconego jak w lustrze. Lena wciągnęła powietrze i uniosła dłoń, gdy gałka przekręciła się drugi raz, a szczelina pociemniała.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 28
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.