Maja i głośnik, który kłamał
Deszcz stukał w okna świetlicy medialnej, a Maja liczyła krople. Igor wyłonił się spod biurka, trzymając kabel jak trofeum dumnie. Pan Żurek zainstalował dziś nowy system szkolnego radiowęzła Miłosz 4000. Miał czytać ogłoszenia, a brzmieć bardziej ludzkie niż kanapka z automatu. Zamiast tego śmieszył, seplenił i mylił dzwonek z dzwonkiem do drzwi. To znaczy, byliśmy pewni, że tylko zabawnie się mylił, czasem.
– Sprawdźmy kalibrację – powiedział Igor, stukając w klawiaturę jak pianista zdecydowany. Na ekranie wabiło nas pole: Tekst komunikatu, migające jak neon. Maja wpisała zdanie: Proszę o ciszę na korytarzu, natychmiast proszę. Miłosz 4000 przeczytał: Proszę o ciasto na korytarzu, natychmiast proszę. Po trzech sekundach spadły z sufitu drożdżdżówki, zupełnie legalne, pachnące. Cisza była piękna, bo każdy jadł dwie naraz, bez komentarzy. – To nie żart, to praktyczna magia błędu – syknęła Maja, dzika.
Do świetlicy zajrzał pan Żurek, niosąc pudełko kabli i herbatniki. Dzieciaki, zostawiam was na chwilę, audio się jeszcze dociera, spokojnie. Gdy zniknął, Igor odłożył drożdżówkę i zamknął drzwi na haczyk. – Jeśli to czytane się spełnia, musimy uważać na literówki, straszne. – Albo wykorzystać mądrze, na przykład w sprawie kartkówki z chemii. Maja wpisała dla próby: Kartkówka odwołana, proszę o spokój, dzisiaj. Głośnik kichnął i ogłosił: Karpiówka odwołana, proszę o spokój, dzisiaj. Po klasach przeszła fala szeptów o tajemniczej zupie, co bawiło wszystkich. Wtedy zadzwonił telefon dyrektor Czubek, a jej obcasy przyspieszyły jak metronom.
– Za dziesięć minut mamy próbę alarmu, nagrywamy oficjalny komunikat – dobiegło z korytarza. Na ekranie mignął harmonogram, a pod nim świecił szkic wiadomości. Maja nabrała powietrza, bo szkic brzmiał: Wszystkie klasy lecą na boisko. Igor kliknął w edycję, lecz program mrugnął i włączył tryb automatycznego nadawania. Drzwi zacięły się, czerwone światełko zapłonęło, a głośnik wydał groźne piknięcie. Z górnego rogu ekranu wyskoczył licznik, jak zegar bombki choinkowej. Dziesięć sekund do emisji, pięć słów, jeden błąd, i całe miasto poleci...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?