Did You Know?

Lustro z Piwnicy na Ulicy Kwiatowej


Lustro z Piwnicy na Ulicy Kwiatowej
Stara szkoła na ulicy Kwiatowej miała swoją własną legendę – mówiącą o nieodkrytych piwnicach i dziwnych zjawiskach, które ponoć miały miejsce dawno temu. Dla większości uczniów był to tylko zabawny temat rozmów podczas przerw. Ale dla Lilki, Antka i Zośki te plotki były czymś więcej: zaproszeniem do przygody. Był piątek, tuż po ostatnim dzwonku przed wakacjami. Korytarze pustoszały, światła w klasach gasły, a woźny zamykał szafki. Lilka, najniższa z całej trójki, zawsze chciała zobaczyć więcej niż pozwalali dorośli. Antek, jej starszy brat, miał talent do otwierania zamków i wrodzoną odwagę. Zośka – ich przyjaciółka – uwielbiała zagadki i liczyła na odkrycie czegoś nie z tego świata. – Gotowi? – szepnęła Lilka, kiedy wymknęli się z szatni. Schodzili po skrzypiących schodach do piwnicy, gdzie światło latarek rzucało nieregularne cienie na popękane tynki. Stare drzwi, które zwykle były zamknięte na klucz, tym razem ustąpiły pod naciskiem Antka. W środku pachniało kurzem i zbutwiałym papierem. Po minucie szperania wśród regałów chłopiec zauważył na ścianie coś nietypowego – wielkie lustro w mosiężnej ramie, prawie niewidoczne za stosem starych map i atlasów. – Kto by tu lustro wieszał? – mruknęła Zośka, przesuwając palcem po tafli, na której odbijały się ich zniekształcone sylwetki. Nagle Antek zauważył, że jego odbicie mruga do niego, podczas gdy on nie ruszył powieką. Lilka zamarła, a Zośka szczypnęła się w ramię. Zanim zdążyli się nad tym zastanowić, lustro zaczęło falować niczym woda. Przez chwilę myśleli, że to wyobraźnia płata im figle, ale wtedy z tafli wydobyło się ciche, drżące światło. – Co teraz? – zapytała Zośka, ściskając dłoń Lilki. Antek już wiedział – to nie był zwykły portal. Jego dłoń, wyciągnięta w kierunku światła, zniknęła po drugiej stronie lustra jak kamień wrzucony do jeziora. Przez ułamek sekundy poczuł chłód, jakby dotykał powietrza z dalekiej, nieznanej krainy. Wciągnęło go całego – i nim Lilka czy Zośka zdołały zareagować, również poczuły, jak coś pociąga je za ręce. Chwilę później znaleźli się w miejscu, które nie przypominało niczego, co znali. Niebo miało ciemnoniebieski kolor, a pośród srebrzystych drzew kręciły się stworzenia, jakich nie widzieli nigdy wcześniej. Zza wzniesienia dobiegał stukot setek małych stóp. Lilka chwyciła Antka za rękę, a Zośka próbowała dostrzec, co czai się wśród cieni. – Gdzie my jesteśmy? – wyszeptała Lilka. Wtedy na skraju ścieżki pojawiła się postać. Miała skrzydła zrobione z czegoś, co wyglądało jak roziskrzone światło, i spojrzenie tak przenikliwe, że Lilka poczuła dreszcz na plecach. Istota podniosła podłużny klucz wycięty z lśniącego kryształu – i powoli zaczęła zbliżać się w ich stronę.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 22
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.