Lila i mówiąca kuchnia
Lila przyszła rano do kuchni babci. Słońce świeciło przez małe kuchenne okno. Na stole leżał chleb i dżem. Lila otworzyła szufladę po łyżeczkę. Nagle coś szepnęło cicho: "Auć, uważaj!" Łyżka z drewna poruszyła się jak rybka. "Mówisz do mnie?" spytała Lila, naprawdę zdziwiona. "Mówimy wszyscy," zaszumiała para w czajniku.
Taca zadzwoniła cicho i skinęła rogiem. "Zginęła nam Mała Filiżanka," westchnęła taca. "Bez niej herbata nie smakuje tak dobrze." "Widział ją chlebak," szepnęła solniczka z półki. Chlebak zachrzęścił okruszkami i udawał bardzo ważny. "Mam sekret," powiedział i podsunął się do Lili. "Najpierw musisz zdać małą próbę odwagi." Lila połknęła ślinę, ale skinęła głową. "Stuknij trzy razy w blat, i słuchaj." Lila stuknęła palcem: raz, dwa, trzy. W kuchni ucichły muchy, zegar i radio. Wieko chlebaka drgnęło i rozchyliło się troszeczkę. Ze środka dobiegło ciche stukanie porcelany. "Halo?" powiedziała Lila, zaglądając w ciemny mrok. Coś odpowiedziało jej szeptem, ale zupełnie obcym.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?