Lena i Kotek Robo na Planecie Bańkowców
Lena uwielbiała patrzeć w gwiazdy przez swoje małe teleskopy. Kiedyś marzyła, że poleci między planety na własnym statku kosmicznym. Pewnego wieczoru, jej pluszowy kotek Zefirek zamrugał niebieskimi światełkami i zaczął... mówić! Okazało się, że Zefirek to robotyczny kotek z odległej galaktyki.
- Lena, zabiorę cię w podróż, jakiej jeszcze nie przeżyłaś! - mruczał Zefirek.
Razem wskoczyli do kolorowej rakiety ukrytej pod łóżkiem. Gdy zaczęli lecieć, Lena widziała przez okienko ogromne wirowe galaktyki i kolorowe mgławice. Nagle rakieta wylądowała na miękkim, różowym gruncie.
Wyszli na zewnątrz i zobaczyli niesamowity świat. Wszędzie unosiły się wielkie, kolorowe bańki, które śpiewały cichutko.
- Gdzie jesteśmy? - zapytała Lena.
- Na Planecie Bańkowców! - odpowiedział Zefirek. - Mówią, że tutaj każda bańka może spełnić jedno życzenie.
Wtem przed Leną i Zefirkiem zawirowała największa bańka. Z jej wnętrza wyjrzał stworkowaty Bańkowiec z wąsami jak pianka z mleka.
- Czekaliśmy na ciebie, Lena! - powiedział śpiewnym głosem.
Wokół nich bańki zaczęły tańczyć coraz szybciej, a powietrze zadrżało od niezwykłych dźwięków. Lena mocniej ścisnęła łapkę Zefirka, bo z wnętrza największej bańki zaczęły wypływać światła, a Bańkowiec zaprosił ich do środka, gdzie miało się wydarzyć coś niezwykłego...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?