Did You Know?

Latarnia bez światła


Latarnia bez światła
Latarnia w Osetnicy milczała od trzech miesięcy, odkąd zniknął latarnik. Fale waliły o falochron, ale szklana czasza nie świeciła nocą. Czternastoletnia Lena wracała ze szkolnej próbnej żeglugi, z plecakiem pełnym soli. Na schodach latarni znalazła mokry zeszyt, przewiązany cienkim zardzewiałym drucikiem. Na okładce ktoś wypisał kreski i kropki, jak na starych mapach. Kiedy Lena otworzyła pierwszą stronę, kartka zadrżała od zaschniętej soli. Następnego dnia przyniosła zeszyt Igorowi i Mili, najlepszym łowcom zagadek. Trójka usiadła w szopie przy porcie, gdzie suszyły się sieci. W środku były numery, strzałki i słowa układane bez spacji. Na końcu widniała data jutrzejszego przypływu i tajemniczy znak latarni. Igor zauważył, że znaki przypominają alfabet Morse’a pomieszany z szyfrem podstawieniowym. Mila porównała kreski z tablicą pływów i zanotowała trzy tajemnicze współrzędne. W szkolnej kronice znaleźli zdjęcie Mirona Kłosy, ostatniego latarnika Osetnicy. Podpis brzmiał: „Pilnuje świateł i milczenia, nawet gdy sztorm krzyczy”. Obok ktoś dopisał ołówkiem jedno słowo, lekko zamazane: „Wracaj”, proszę. Lena poczuła dreszcz, jakby fotografia patrzyła prosto przez nią na morze. Po południu rozpracowali pierwszą linijkę szyfru, wskazującą: „otwórz radio przy ciszy”. Radio dawno wyłączono, lecz w latarni nadal stała korbka do zasilania. Poszli po zmroku, kiedy mgła kładła się nisko, a mewy milczały. Schody skrzypiały ostro, jakby drewnu brakowało odwagi i tchu dziś. Lena kręciła korbką, aż radio zapiszczało, a potem zapulsowało cicho. W głośniku pojawiły się krótkie dźwięki, układające się w znany rytm. Igor szeptał liczby, a Mila rysowała ich bieg po mapie zatoki. Nagle wskazówka kompasu drgnęła i stanęła, jakby coś trzymało północ. Z dołu dobiegły kroki, pojedyncze, mokre, z przerwami jak w kodzie. Drzwi na platformę otworzyły się same, a morze odpowiedziało trzecim sygnałem. Na metalowej poręczy ktoś narysował kredą tę samą kropkowaną strzałkę. Za szybą pomknął cień płaszcza, lecz wiatromierz stał zupełnie nieruchomy. Radio zawyło krótko, po czym wypluło jedno słowo z trzaskiem: „Miron”. Lena przełknęła ślinę, gdy z dołu zaszarpała się łańcuchowa zasuwka. Klamka latarni poruszyła się powoli, jakby czekała na ich zgodę.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 21
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.