Kuba i Drzwi do Świata Chmur
Kuba uwielbiał się bawić w swoim pokoju na poddaszu. Najbardziej lubił wspinać się na miękki fotel i wyglądać przez okno na wielkie, puszyste chmury płynące po niebie. Pewnego popołudnia, kiedy deszcz bębnił w szybę, Kuba zauważył coś dziwnego. Za szafą, której nigdy wcześniej dokładnie nie oglądał, migotało coś srebrzystego.
Zaciekawiony chłopiec odsunął szafę. Oczom Kuby ukazały się małe drzwi, całkiem niewidoczne z daleka. Były pomalowane na niebiesko i obeszły je białe obłoczki namalowane jakby pędzlem wróżki. Na klamce siedział jego ulubiony pluszowy kot Stefan, który nagle... zamruczał!
— Stefan, czy ty też to widzisz? — szepnął Kuba, drżąc z emocji.
Kot tylko zamiauczał i zeskoczył na podłogę. Kuba, nie mogąc się powstrzymać, ostrożnie otworzył drzwi. Za nimi nie było ściany, lecz gęsta, miękka mgiełka. Chłopiec poczuł lekki podmuch i usłyszał śmiech, jakby ktoś wesoło się bawił.
Kuba spojrzał na Stefana, który śmiało wskoczył w chmurę, zostawiając za sobą ślad łapek. Kuba zrobił głęboki oddech i podążył za kotem. Po chwili znalazł się na wielkiej, puszystej wyspie zrobionej z chmur. Dookoła unosiły się inne wyspy, niektóre miały rozkwitające tęczowe kwiaty, na innych rosły drzewa z cukierków i waty cukrowej.
Kuba usłyszał dźwięk dzwoneczków. Przed nim pojawił się balonikowy statek, a w nim ktoś machał do niego z zaproszeniem. Kuba poczuł, jak jego serce bije szybciej. Czy wsiąść na statek? Czy Stefan już tam jest?
Nagle z jednej z chmurowych wysp ktoś zawołał głośno imię Kuby…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?