Kruki nad fiordem Odyna
Cień chmur sunął wolno po poszarpanych skałach, gdy Björn, młody berserk o włosach w kolorze żelaza, patrzył, jak mgły wiją się nad fiordem Odyna. Dookoła biwakowała jego drużyna: sarkastyczny Olaf, zawsze cichy Rune i nieprzewidywalna, zręczna Astrid. Było lato, ale zimny wiatr przynosił z północy zapach burzy i morskiej soli. Wódz Eirik, brodaty i potężny, wyszarpnął swój olbrzymi róg i przemówił:
— Za świtaniem popłyniemy tam, dokąd nikt nie śmiał — wskazał na skaliste brzegi na wschodzie. — Skarby, dawni bogowie i chwała są w zasięgu.
Drużyna podniosła toast miodem pitnym i rozległ się śmiech, lecz w oczach Astrid zatańczył cień niepokoju. Björn dostrzegł jej spojrzenie, ale nie dopytywał. Każdy miał swoje powody, by nad ranem wiosłować przez lodowatą wodę.
Noc poszybowała na czarnych skrzydłach. Ognisko syczało, a nad fiordem krążyły dwa kruki. O świcie, kiedy wódz sięgnął po żelazny amulet — nie znalazł go. Jego twarz spochmurniała.
— Kto ważył się tknąć symbol naszej siły?
Natychmiast zapanowała cisza pełna napięcia. Zauważyli, że ślady prowadzą w stronę starej, omszałej ścieżki, na której podobno niegdyś zginęli nieustraszeni wojowie. Rune wyprostował się nagle i wskazał palcem na coś wśród skał — mały, srebrny wisiorek, którego nigdy dotąd nie widziano.
Björn zacisnął pięść na toporze. Wszyscy spojrzeli po sobie, czując, jak napięcie rośnie z każdą chwilą. Czy to zwiastun kogoś obcego? A może to sprawka kogoś z ich własnej drużyny?
Bez słów ruszyli w stronę ścieżki, niepewni, co czeka ich wśród cieni pradawnego fiordu, gotowi stawić czoła temu, co kryje się dalej.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?