Did You Know?

Krąg Wron na Wyspie Mgły


Krąg Wron na Wyspie Mgły
Nad fiordem zawisła ciężka mgła, kiedy Eirik, Liv i Torvald stali na pokładzie długiej łodzi, której smocza głowa prześlizgiwała się po wodzie. Mimo wrześniowego chłodu cała trójka była rozpalona niecierpliwością. To właśnie dziś miała odbyć się ich pierwsza wyprawa jako pełnoprawnych członków klanu Gromowych Wilków. Wiosłowali już długo, kierując się ku wyspie, o której w wiosce mówiono szeptem. Nazywano ją Wyspą Mgły – nie dlatego, że często skrywała się w oparach, ale dlatego, że zaginęło na niej wielu wojowników, a ci, którzy wracali, mówili o dziwnych głosach i śladach stóp większych niż u niedźwiedzia. Torvald, największy z nich i najodważniejszy, ścisnął wiosło. "To tylko opowieści, żeby dzieci się nie włóczyły po nocy," syknął, lecz w jego głosie zabrzmiała nuta niepewności. Liv, zawsze spokojna i skupiona, patrzyła przez mgłę z wyczekiwaniem. Miała ze sobą stary róg ojca, odziedziczony po pierwszym łupieżczym rejsie. Eirik natomiast nie spuszczał oka z brzegu, gdzie ciemne skały wyrastały wprost z morza, jakby były zrobione z czarnego lodu. Kiedy łódź dotknęła mielizny, wyciągnęli ją cicho na plażę. Dookoła panowała cisza, przerywana tylko krakaniem wron gnieżdżących się na samotnej sośnie. "Krąg Wron," szepnął Eirik. "Ojciec mówił, że one zawsze gromadzą się tam, gdzie dzieje się coś ważnego." Ruszyli w głąb wyspy. Mgła była tu gęstsza niż gdziekolwiek indziej. Kamienie pod nogami wydawały się poruszać, cienie tańczyły między drzewami. Nagle Liv zatrzymała się i wskazała palcem. Przed nimi, pośród omszałych głazów, wyrastał starożytny, runiczny kamień. Jego powierzchnię pokrywały wyryte symbole, których nie znali nawet najstarsi gawędziarze. Torvald pochylił się, próbując je rozszyfrować, a wtedy z mgły rozległ się przeciągły dźwięk – jakby ktoś dmuchał w róg dziesięciokrotnie większy niż ten, który trzymała Liv. Cała trójka zamarła. Wrony poderwały się z drzewa z ogłuszającym skrzekiem i zatoczyły krąg nad ich głowami. Z mgły, zaledwie kilka kroków dalej, wyłoniła się ogromna sylwetka. Nie była to postać ludzka, lecz coś, co miało kształt wojownika… i zarazem zupełnie nim nie było. Eirik, Liv i Torvald stanęli nieruchomo, zanim zdążyli zdecydować, czy uciekać, czy stawić czoło temu, co właśnie zobaczyli...


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 24
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!