Klucz z rzeki
Było lato nad cichą rzeką w miasteczku. Kaja i Filip puszczali łódki z kory. Nagle coś błysnęło przy brzegu, jak mała rybka. To nie rybka, tylko malutki metalowy klucz. Klucz leżał w trawie, jeszcze mokry od wody.
Kaja podniosła go ostrożnie i otarła koszulką. Na kluczu był znak kotwicy i strzałka. Strzałka wskazywała stary most po drugiej stronie. "Może to wskazówka?" szepnął Filip, aż głos drżał. Poszli ścieżką obok trzcin i starej wierzby.
Pod mostem znaleźli skrzynkę wśród korzeni i kamieni. Zamek pasował idealnie do klucza od razu. Kaja wsunęła klucz i usłyszała ciche klik. Nagle trawa zaszeleściła, a rzeka zrobiła się cicha. Z krzaków dobiegł szept: "Nie otwierajcie... jeszcze nie." Kaja i Filip spojrzeli na siebie, a wieko drgnęło.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?