Klucz z doniczki
Hania mieszka na czwartym piętrze w bloku. Dziś wcześnie wstała do przedszkola z tatą. Na stole czekały miska, łyżka i cukier. Łyżka stuknęła raz, a cukier się poruszył. Białe kuleczki ułożyły litery: "Na balkon, Haniu". Hania mrugnęła i przytaknęła bardzo poważnie.
Na balkonie pachniała bazylia i mokry parapet. Doniczka była zwykła, ale ziemia lekko drżała. Hania podlała roślinę małą konewką w kropki. Woda wsiąkła, a ziemia zrobiła spiralę. Ze środka wysunął się klucz jak plasterek cytryny. Klucz grzał dłoń i cichutko mruczał: "mmm". "Co otwierasz?" szepnęła Hania do klucza.
W mieszkaniu rzeczy nagle patrzyły na klucz. Lampka mrugnęła, a dywan zrobił mały garb. Książki się podniosły i ustawiły jak domek. Przy drzwiach korytarza zaskrzypiała pęknięta płytka. Na brzegu miała małą dziurkę jak od klucza. Hania uklękła i przyłożyła klucz do dziurki. Płytka poruszyła się i ktoś zapukał od środka.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?