Klub Niewidzialnych Chomików
Szkoła nr 12 imienia Przygody była zwyczajna, jeśli nie liczyć tego, że wychowawczyni klasy 8B miała na imię Klementyna i w szufladzie trzymała suszone mango zamiast długopisów. To właśnie w tej szkole, w ponurej, zakurzonej piwnicy, powstał Klub Niewidzialnych Chomików.
Założycielami klubu byli: Maks (znany z szalonych pomysłów i braku wyczucia odległości – szczególnie do ścian), Zuza (mistrzyni ironii i fanka wszystkiego, co słodkie) oraz Igor (nieśmiały, ale z talentem do rysowania komiksów tak realistycznych, że raz nawet dyrektor wziął narysowaną tabliczkę „Nie przeszkadzać” za autentyczną).
Piwnica była idealną kryjówką: znajdowały się tam zapomniane przez wszystkich rowery, plastikowe sanie z poprzedniej epoki oraz plakat przedstawiający owcę z gitarą elektryczną. Trójka przyjaciół urządziła swój klub w starej szafie, która pamiętała jeszcze czasy, gdy szkolny kucharz miał włosy na głowie. Wyposażyli ją w poduszki, baterie czekolad i genialny plan – każdego piątku spotykać się, by wymyślać „coś naprawdę głupiego, co nie sprowadzi policji”.
W pierwszy piątek postanowili zorganizować konkurs jedzenia żelowych misiów bez użycia rąk (Zuza wygrała, Maks połknął smoka, który miał być nagrodą pocieszenia), w drugi – wypróbowali, jak długo da się udawać, że są trójkątem bermudzkim (przez prawie godzinę, dopóki woźny nie zepsuł zabawy, domagając się oddania miotły).
Ale trzeciego piątku coś się zmieniło. Maks, jako pierwszy przybył do piwnicy i zauważył, że szafa klubu była lekko uchylona, chociaż poprzedniego dnia wyraźnie zamknęli ją na prowizoryczną kłódkę zrobioną z gumki do włosów. W środku ich poduszki były porozrzucane, a z czekoladowych zapasów zniknęły dwie tabliczki. Na podłodze leżał zaplątany notes Igora z narysowaną postacią chomika w pelerynie superbohatera. Maks przetarł oczy. Czyżby ktoś ich podpatrywał?
Gdy Zuza i Igor dotarli, Maks już szeptał podekscytowany, pokazując im bałagan. Zuza uznała, że być może szkoła doczekała się nowej odmiany myszy – fanów czekolady z orzechami. Igor jednak od razu zauważył coś dziwnego: na brzegu kartki z chomikiem kredką dopisano jedno słowo. „Przygotujcie się”.
Troje przyjaciół wpatrywało się w notatnik, a potem na siebie nawzajem. Przez moment w piwnicy panowała idealna cisza, przerywana tylko dalekim stukotem szkolnych rur.
Wtem zza szafy dobiegł ich głuchy szmer, jakby coś małego i bardzo szybkiego przemykało po ciemnej podłodze...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?