Klub Dziwnych Wynalazków Kuby
Kuba ma czternaście lat i bardzo poważne hobby: buduje dziwne rzeczy.
Jego pokój pachnie kalafonią, popcornem i świeżo drukowanym plastikiem z drukarki.
W piątki prowadzi Klub Dziwnych Wynalazków w szkolnym magazynie map.
Zosia, specjalistka od testów destrukcyjnych, mówi, że to brzmi dumnie.
Maks przynosi baterie, memy i niepotrzebne ostrzeżenia na temat bezpieczeństwa.
Dzisiaj przygotowują się do szkolnego Festiwalu Nauki, który zaczyna się jutro rano.
Główną atrakcją ma być Kompas Zgubionych Rzeczy, zwany pieszczotliwie KZR.
Kuba twierdzi, że igła wskazuje nie kierunek, lecz intencje poszukiwacza.
Czyli, jeśli myślisz o skarpecie, znajdzie skarpetę, a nie północ.
„Brzmi jak kłopoty,” stwierdza Zosia i ściąga gogle z dinozaurami.
Maks kiwa głową tak energicznie, że z kieszeni wypada mu śrubokręt.
Kuba kładzie KZR na stole, przekręca pokrętło i czeka na trzepot igły.
Igła drży, zatacza kółka, i nagle pędzi prosto w stronę drzwi.
Wskazuje korytarz do gabinetu dyrektorki Nowak, czyli słynnej strefy legend.
Zosia unosi brwi i szepcze bardzo teatralnie: „Może zgubiliśmy dyrektorkę?”
Kuba sprawdza instrukcję i odpowiada powoli: „Nie człowieka, rzecz ważną dla właściciela”.
Maks wzdycha i dodaje szeptem: „Może zgubiła cierpliwość do klas drugich?”
Igła przykleja się niemal do szkła, jakby coś ciągnęło ją od środka.
Idą korytarzem, a światła awaryjne robią z podłogi ocean zielonych prostokątów.
Na drzwiach gabinetu wisi kartka „Nie przeszkadzać”, co brzmi jak zaproszenie.
Zosia wyciąga Drona‑Szczotkę, który udaje sprzątanie i podsłuchuje, co się da.
Przesuwają go pod szparą, a on wraca z kurzem, spinaczem i nagraniem buczenia.
W środku coś cicho brzęczy, jak lodówka, która trzyma sekrety w zamrażalniku.
Kuba czuje, jak KZR wibruje mu w dłoni coraz bardziej niespokojnie.
Maks kładzie rękę na klamce, lecz klamka porusza się pierwsza, jakby uprzedzała go.
Zamek klika, drzwi uchylają się na centymetr i dmucha z nich chłodem papieru.
KZR włącza ekranik i piszczy, wyświetlając tylko dwa słowa: „CEL: CZAS”.
„Dyrektorka zgubiła czas?” pyta Zosia, ale w jej głosie nie brzmi żaden żart.
Kuba bierze oddech, pcha drzwi szerzej, a światła mrugają trzy razy naraz.
Z głębi słychać tykanie, które zamiast przyspieszać, cofa się jak przewijanie filmu.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?