Kacper i latający naleśnik
Kacper mieszkał w małym, żółtym domku na końcu ulicy Tulipanowej. Jego ulubionym dniem był wtorek, bo wtedy mama robiła pyszne naleśniki z dżemem. Pewnego wtorkowego poranka Kacper zasiadł do stołu, a mama rozpoczęła swoje kuchenne czary-mary. Nagle… BĘC! Mama podrzuciła naleśnika wysoko, aż zahaczył o żyrandol i opadł prosto na głowę psa Groszka. Groszek szczeknął radośnie, a naleśnik zsunął mu się na ogon i poleciał przez okno!
— Ojej, mój naleśnik leci! — zawołał Kacper, wybiegając za nim do ogrodu.
Ku zdziwieniu chłopca, naleśnik wcale nie zamierzał spaść. Kręcił się w powietrzu, wirował i... poszybował wysoko nad płotem! Groszek szczekał i biegał w kółko, Kacper pocierał oczy ze zdumienia, a mama patrzyła przez okno z szeroko otwartymi ustami.
Nagle z krzaków dobiegło tajemnicze chichotanie. Kacper zobaczył, jak coś małego i bardzo żółtego macha do niego... Czy to był drugi naleśnik? A może coś zupełnie innego? Kacper postanowił się tego dowiedzieć, ale wtedy...!
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?