Did You Know?

Gwiezdny klucz i Połknięta Noc


Gwiezdny klucz i Połknięta Noc
Namiot Luminarii wyrósł na dawnej stoczni jak świeca wśród zardzewiałych dźwigów. Lena biegała z kablami po mokrych deskach, udając, że to tylko zwykła próba. Tak naprawdę dłonie świerzbiły ją od pragnienia wejścia na linę, choćby na minutę. Jej brat Niko kiedyś chodził po niej jak po ścieżce, aż nagle przestał występować. Od tamtej jesieni Lena trzymała się kulis, trenując nocami żonglerkę i oddech. Dyrektorka, Madame Vega, zwołała ekipę i ogłosiła późny pokaz o nazwie Numery Niewidzialne. Plakaty były puste, dopóki nie oświetliło ich światło z ramp, jakby budziły się powoli. Gwiazdą miał zostać Iluzjonista Bez Twarzy, nowy numer z lustrami, cieniami i ciszą. Artyści szeptali, że jego maska odbija myśli, a nie tylko twarze widzów. Lena śmiała się z plotek, lecz posterunek przy lustrzanym labiryncie przyjęła z powagą. Gdy wślizgnęła się między ramy, szkło pokryła pajęczyna mrozu o geometrycznych, niemożliwych wzorach. Odbicie mrugnęło ułamkiem sekundy za późno, a potem wyszeptało jej imię, wyraźnie. Pod dolną listwą wyczuła taśmę, a pod taśmą kryła się mosiężna gwiazda z nacięciem. Na odwrocie ktoś wydrapał Rezerwa: lina górna, jak instrukcję dla zaufanych. Zanim zdążyła spytać kogokolwiek, labirynt syknął i światło odbiło się na czerwono. Próba posypała się jak konfetti: drony zawisły, lina zadrżała, a welon przykrył centralną klatkę. Napisy głosiły Połknięta Noc, numer otwierany wyłącznie przez posiadacza gwiezdnego klucza. Madame Vega szeptem przeklinała, bo bez niego kasa nie spinała się nikomu. Lena ścisnęła kieszeń, gdy obok niej stanął Iluzjonista, z lustrem zamiast twarzy. Zgubiłaś coś, Leno? — zapytał miękko, jakby mówił jej odbiciem, nie ustami. Zaprosił ją do współpracy jako Widzącą, obiecując ciszę, premię i kompletną dyskrecję. Północ nadeszła błękitnym światłem, publiczność falowała szeptem, a bębny biły równo jak serce. Lena kucała pod areną, czując, jak mosiężna gwiazda grzeje dłoń jak świeże monety. Z zasłoniętej klatki rozległ się stuk, a potem głos, którego nie słyszała od miesięcy. Nie wchodź, proszę — wyszeptał, identyczny jak głos Nika, tylko zupełnie bez oddechu. Iluzjonista odliczał na trzy, światła przygasły, a Lena wsunęła klucz w nacięcie gwiazdy. Zamek przekręcił się z kliknięciem, welon podniósł się o palec, a głos zawołał głośniej. Lena zamrugała, bo w tej samej sekundzie echo cicho dodało: jeśli otworzysz, zamienimy się miejscami.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 24
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.