Did You Know?

Gwiezdni Odkrywcy: Misja na Kallisto


Gwiezdni Odkrywcy: Misja na Kallisto
Widok za iluminatorem statku ARC Polaris był nieziemski – ocean cieni i świateł, taniec zorzy polarnych wokół ogromnego Jowisza, a w oddali niepozorny, lodowy glob. Lidia aż wstrzymała oddech, obserwując zbliżający się Kallisto. – Prawie nie mogę uwierzyć, że tu jesteśmy – wyszeptała, sprawdzając po raz setny komunikator przy skafandrze. Jej przyjaciel Tomek, siedzący naprzeciwko niej, wzruszył ramionami i próbował zachować spokój, ale jego palce nerwowo zaciskały się na podłokietniku. Obok nich, na fotelu pilota, Andriej programował ostatnie komendy lądowania. Automatyczny system Apex-2 milczał, więc cała trójka czuła ciężar odpowiedzialności bardziej, niż kiedykolwiek. – Przypomnijcie sobie naszą misję – powiedział Andriej, nie odrywając wzroku od panelu. – Główny cel: zbadanie podpowierzchniowego oceanu. Oczekujemy bezpiecznego lądowania, zbieramy próbki i wracamy. Tomek z trudem powstrzymał uśmiech. Oczywiście, oficjalna wersja była ważna. Ale kto nie marzył, by odkryć coś, czego nie przewidzieli nawet naukowcy z centrum dowodzenia? – Czy czujniki dźwięku naprawdę się przydadzą? – spytała Lidia. – Przemawianie do lodu wydaje się trochę… dziwne. – Jeśli pod lodem jest ocean, mogą być też jakieś formy życia. NASA zawsze powtarza: bądź gotów na wszystko – stwierdził Tomek, cytując swój ulubiony podręcznik astronauty. ARC Polaris wyhamował i przez chwilę w kokpicie słychać było tylko cichy szum systemów podtrzymywania życia. Statek dotknął miękko powierzchni Kallisto. – Punkt lądowania: sektor gamma – oznajmił Andriej. – Ciśnienie: stabilne. Pokrywa lodowa: 18 metrów do oceanu. Gdy zakładali skafandry, Lidia poczuła lekki dreszcz – czy to z ekscytacji, czy ze strachu, nie była pewna. Otworzyli właz i zeszli po śliskiej rampie na lodową pustynię rozświetloną reflektorami statku. Bliżej Jowisza, powierzchnia wydawała się niezwykle krucha, a w oddali, tam gdzie aparat geolokalizacyjny wskazał anomalię, lód przybierał głęboki, błękitny kolor. – To tutaj... – Tomek przyklęknął i przyłożył mikrosondę do lodu. Sygnały przesyłane były na tablety. Wszyscy zamarli, wpatrując się w ekran. Coś drgało pod lodem? Nagle ich hełmy zaczęły odbierać nieznany sygnał dźwiękowy. Pojawiły się dziwne pulsacje, jakby ktoś – lub coś – próbowało odpowiedzieć na ich obecność. Ziemski świt odległy był tu o setki milionów kilometrów, a trójka nastolatków stała wobec czegoś, czego nie dało się wyjaśnić za pomocą podręczników. Andriej spojrzał na przejętą Lidię i Tomka. Z głośników znów rozległ się zniekształcony, głęboki ton, a pod ich stopami lód zadrżał. Wszyscy wstrzymali oddech, gdy cienka linia pęknięcia zaczęła się powoli rozchodzić w kierunku ich stóp...


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 27
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.