Did You Know?

Gwiezdne drzwi w czytelni


Gwiezdne drzwi w czytelni
Nika miała dziewiętnaście lat i pracowała po cichu w nocnej czytelni, kiedy mgła zawisła nad portem. Biblioteka w Międzybrzegu szeleściła mapami nawet bez ludzi, jakby same strony oddychały. Tego wieczoru Nika odkryła na regale M coś, czego nie wpisano do spisu. Smukły atlas w zielonym płótnie tętniał chłodem, jak kamień trzymany zbyt długo pod wodą. Na wyklejce widniał tytuł, niby żart drukarza: Przewodnik po Zewnętrzach, wydanie poprawione i niestabilne. Na marginesach ktoś notował ołówkiem rzeczy, które pamięta się skórą, nie pamięcią. Pismo było dziwnie znajome, bo dokładnie tak pisała babcia, kiedy zostawiała jej przepisy. Jedna mapa pokazywała ten sam brzeg co za oknem, lecz przesunięty o jedną ulicę w bok. Przy latarni narysowano drobną kreską drzwi z trzema zawiasami, jakby ktoś wrysował możliwość. W tej samej chwili w czytelni zadrżała szyba, a górne światło zgasło i zaraz znów zapłonęło. Poczuła powiew soli i rozmarynu, choć nikt nie gotował tu od lat niczego ciepłego. Babcia mawiała przy piecu, że drzwi przychodzą do tych, którzy pamiętają powrót. Regał M zaskrzypiał i odsunął się kilka centymetrów, odsłaniając mur z wrysowaną futryną. Za futryną tkwiły drzwi bez klamki, z zamkiem w kształcie ośmioramiennej gwiazdy, chłodne jak cień studni. Wokół wycięto konstelacje, które przestawiały się niedostrzegalnie, kiedy mrugała albo odwracała wzrok. Przewróciła kartkę atlasu i coś wysunęło się miękko: cienki, brązowy klucz, ciepły jak kamyk z plaży. Na schodach zachrobotał wiatr, lecz nikogo nie zobaczyła, tylko zegar zawył jednym bezpańskim uderzeniem. Nie była odważna, raczej ciekawska, a ciekawość w jej domu zawsze uchodziła za bliską kuzynkę pamięci. Wsadziła klucz w gwiazdę i usłyszała mechanizm, co brzmiał jak daleki deszcz na blaszanym dachu. Światło przygasło, a z atlasu uniosły się smużki atramentu, układając w powietrzu litery i drogi. Gwiazdozbiory zapłonęły bladoniebiesko, powietrze spuchło od zapachu przypływu, a podłoga zadrżała jak pokład łodzi. Ktoś po drugiej stronie wyszeptał jej imię głosem babci i spytał cichutko: Jesteś gotowa, dziecko światła? Nika przekręciła klucz o milimetr, gdy odpowiedziało serce, nie jej własne, i framuga wypuściła zimną mgłę. Zamek drgnął raz jeszcze, a w szczelinie rozlało się światło przypominające odwróconą zorzę. Widziana przez nie ulica była tą samą, lecz latarnia stała tam, gdzie powinna być studnia. Po suficie wypełzł cichutko przypływ, nie spadając, tylko unosząc kurz jak ławicę srebrnych ryb. Zegar stanął na zawsze o 00:00, a w atlasie gwiazdy przepisały się w jedno, nieznane imię. Gdy pierwsza zawiasa zapiszczała, jakby długo się nie odzywała, Nika wzięła oddech i nacisnęła dalej.


Author of this ending:

Age category: 18+ years
Publication date:
Times read: 23
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.