Did You Know?

Gra Cieni w Starych Tkalniach


Gra Cieni w Starych Tkalniach
Na rynku miasteczka wisiały nietoperze z papieru, a dynie mrugały świeczkami. Lena wolała łamigłówki od cukierków, więc niosła notes i czarny flamaster. Obok szli Iwo i Sonia, owinięci pelerynami, śmiejąc się z plastikowych kościotrupów. W powietrzu pachniało pieczonymi jabłkami i dymem, bo ktoś palił ognisko. Tego roku postanowili zagrać miastu w grę, której nikt nie ułożył. Albo raczej, jak szeptano w bibliotece, gra już wybrała ich trójkę. Na latarni przy aptece wisiała koperta, przybita pinezką w kształcie skrzydła nietoperza. Na papierze ktoś napisał ich imiona, jakby znał charakter Soni i Leny. W środku była mapa starych Tkalni nad rzeką i zagadka drukowana czerwonym tuszem. Kto znajdzie cień po północy, otworzy miasto, które nie zasypia, brzmiał napis. Iwo prychnął, ale w oczach miał błysk, którego nie potrafił ukryć. Poszli więc ku rzece, mijając stragany, gdzie sprzedawano lampiony, pierniki i maski wilkołaków. Tkalnie stały puste od lat, ale dziś ktoś zapalił światło na najwyższym piętrze. Brama była uchylona, jakby czekała, a w środku pachniało kurzem i mokrym drewnem. Kreda rysowała strzałki na schodach, prowadząc ich przez korytarze z wybitymi szybami i plakatami przedstawień. Przy drzwiach kantoru siedziały cztery dynie, ponumerowane, każda z innym wyciętym symbolem. Jedna mrugała strzałą, druga miała oko, trzecia uśmiech, czwarta przedstawiała zamkniętą kłódkę. Z głębi rozległ się metaliczny stukot, przypominający uruchamiające się krosna albo ogromny zegar. W kantorku stał projektor, pokryty pyłem, ale ciepły, jakby ktoś właśnie go dotykał. Taśma już biegła, choć nikt nie włączył, a na ścianie pojawiły się sylwetki dzieci. Najpierw parada sprzed roku, rozkołysane lampiony, potem ich trójka, właśnie przekraczająca bramę Tkalni. Lena zamrugała, czując, jak włosy na karku podnoszą się same, zupełnie bez pytania. Na ekranie pojawił się napis kredą: Nie odwracaj się, a wszystko zostanie policzone. W tym momencie telefony zgasły jednocześnie, a z korytarza dobiegł znajomy szept. Ktoś, albo coś, wypowiedziało ich imiona, dokładnie ich głosami, z końca schodów.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 33
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.