Głosy z szafy
W pokoju Leny stała wysoka szafa. Obok biurka stała mała lampka i globus. Na dywanie leżał plecak i piórnik. Był wieczór, za oknem mrugały latarnie. Lena układała kredki według kolorów na biurku.
Nagle lampka szepnęła: "Proszę, włącz mnie, a pomogę." Piórnik też się odezwał: "Moje suwaki się ściskają." Globus poruszył się i zachichotał: "Znam wszystkie drogi." Lena otworzyła oczy bardzo, bardzo szeroko. "Czy wy mówicie?" spytała bardzo cicho. "Mówimy, gdy nas słuchasz" zadzwonił zegar na ścianie. Z szuflady dobiegło pukanie, raz, potem dwa. "Halo? Tu Szuflada Numer Trzy. Zgubiłam kluczyk."
"Kluczyk wisi na breloku z liskiem" pisnął plecak. "Ale lisek zniknął po przedszkolu" powiedziała Lena smutno. Szafa zaskrzypiała i zatrzęsła drzwiami nagle. "Nie dotykaj klamki, policz powoli" wyszeptała szafa. "Do ilu?" spytała Lena ciszej. "Do trzech. Bardzo powoli" odpowiedziała szafa. Gałka poruszyła się sama i błysnęła. Lena policzyła: raz. Trzask za oknem. Potem: dwa. Coś zaszeleściło w środku. Trzy... drzwi szafy zaczęły się otwierać.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?