Did You Know?

Echo ze Złomowiska


Echo ze Złomowiska
Letni zmierzch spływał nad peryferiami miasta, otulając mgłą stare, niemal zapomniane złomowisko. Wielobarwny chaos pogiętego metalu, wyblakłych znaków drogowych i rdzewiejących maszyn rozciągał się na kilka hektarów, a na jego środku, niczym dumny władca, stał potężny dźwig z żółtą kabiną. Maja i Marek, rodzeństwo z sąsiedztwa, przekraczali zardzewiałą bramę, mając w kieszeni tylko latarkę i głowę pełną pytań. Wiedzieli jedno: stara pani Lidia, strzegąca bramy w dzień, każdej nocy zamykała ją na ogromny, ciężki klucz. Jednak dziś nie było śladu ani po niej, ani po kluczu. Zamiast tego, na ziemi tuż przy wejściu, leżała łuskowata żaba z metalu, która – ku ich absolutnemu zaskoczeniu – podniosła głowę i przemówiła cichym, chrapliwym głosem: – Szukacie wyjścia? Lepiej patrzcie pod nogi, bo złom ma swoje sekrety. Marek zbladł, ale Maja postanowiła udawać, że to sen. Jednak gdy weszli głębiej, pośród wraków samochodów i stosów przewodów, wiatr zaniósł do nich kolejne dziwne głosy. Zgrzyt starych nożyc do żywopłotu brzmiał jak śmiech, a latarka w ręce Mai nagle zaczęła drgać, po czym zgasła. W ciemności coś brzęczało – potem usłyszeli przyciszony śpiew: – Kiedy noc zapada, obudź się, blaszana brać, bo czas nasz krótki, dzień wnet zdoła nas związać… W tej samej chwili zza stosu opon odtoczył się stary, podrapany zegar ścienny. Jego wskazówki poruszały się chaotycznie, a tarcza emanowała niepokojącym światłem. Zegar spojrzał na nich spod złuszczonego szkła: – Klucz nie jest już bezpieczny. Ktoś, kto nie należy do nas, próbował go przejąć. Musicie pomóc nam go odnaleźć, zanim będzie za późno. Maja spojrzała na Marka, a chłopak odpowiedział nieznacznym skinieniem głowy. Wokół nich zaczęły poruszać się kolejne przedmioty: pęknięte lusterko, radio z urwanym przewodem, blaszana puszka, która zdawała się coś ukrywać w środku. Wszystkie mówiły naraz, głosy splatały się w jedną, niesamowitą kakofonię. Nagle, zza złomu, rozległ się metaliczny trzask, a cienie zaczęły pęcznieć i zmieniać kształty. Ktoś lub coś nadchodziło w stronę dzieci z nieoczywistymi zamiarami. W powietrzu zawirowało światło latarki, a wskazówki zegara gwałtownie przesunęły się na północ... Maja wstrzymała oddech. To, co miało być zwyczajną wyprawą, przerodziło się w coś znacznie bardziej niezwykłego. Zanim zdążyli zadać pytanie, w ciemności zakotłowały się zarysy postaci – a z głębi złomowiska dobiegł zupełnie nowy, obcy głos.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 29
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!