Did You Know?

Echo z czwartej orbity


Echo z czwartej orbity
Stacja Halo-4 krążyła spokojnie wokół Tantala, pomarańczowego olbrzyma z zielonymi zorzami. Lila Miśkiewicz, czternastoletnia praktykantka radioastronomii, najbardziej lubiła słuchać szumu kosmosu. Tego wieczoru prostowała kable przy antenie Kanarek, zamontowanej na zewnętrznej galerii. Kiedy włączyła odsłuch, przez głośnik przewinął się rytm przypominający oddech. Trzy, pięć, osiem, trzynaście — przerwy układały się jak ciąg Fibonacciego. Rytm wracał z kierunku czwartej orbity, gdzie dawno nic nie nadawało. Lila wywołała interkom, starając się brzmieć spokojnie mimo przyspieszonego tętna. — Tomek, weź skaner i chodź do Kanarka, proszę — powiedziała półgłosem. — Jeśli to latarnia, kupisz mi czekoladę z recyklera — odpowiedział żartem. Chwilę później stał obok niej, a jego skaner mrugał niepewną kreską. Mruknął coś pod nosem, obserwując ekran, i zmrużył oczy nad danymi. Sygnał ma dziwnie zmienne opóźnienie, jakby źródło skakało po elipsie. — I powtarza nasz identyfikator stacji, tylko z błędem sprzed lat — dodała Lila. Na konsoli nawigacyjnej pojawił się wektor prowadzący w stronę czwartej orbity. Dawny holownik Smaragd zaginął tam podczas burzy magnetycznej, zanim się urodzili. — Dorośli są na odprawie o zorzy — powiedział Tomek, dodając szeptem, że mają dwadzieścia minut. Lila zawahała się, ale ciekawość wygrała z regulaminem i zwykłym rozsądkiem. Założyli manewrowe skafandry i powoli przeszli tunelem do kopuły obserwacyjnej G-4. Widok Tantala z bliska przypominał oko, które poruszało się i mrugało. Antena w kopule, niedotykana od miesięcy, sama zaczęła wolno zmieniać azymut. Sygnał urósł, rozdzielając się na dwie ścieżki, jak rozmowa prowadzona szeptem. Na ekranie diagnostyki zamigotał napis: HALO-4 ARCHIWUM, DATA 24 GRUDNIA, DWIE DEKADY TEMU. — Przecież wtedy stacji jeszcze nie rozbudowano — szepnął Tomek nieco bledszy. Za szybą przedefilowało stado lodowych odłamków, a wśród nich coś bardziej regularnego. Kontrolka śluzy zewnętrznej niespodziewanie pojaśniała na zielono, jakby ktoś prosił o wejście. Z głośnika popłynął głos, identyczny z głosem Lili, powtarzający jej własne imię. Zanim zdążyli cokolwiek zrobić, czujniki dokowania zatrzeszczały i złapały niewidoczny obiekt.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 25
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.