Echo wśród ruin
Stare, opuszczone liceum na obrzeżach miasta od dawna przyciągało ciekawskich, ale dziś wieczorem to Igor przemykał przez zarośnięte boisko, ściskając w dłoni latarkę. Chociaż nie chciał się do tego przyznać, jego serce waliło jak oszalałe – w końcu to właśnie tu, w tym zapomnianym miejscu, miał przekonać się, czy to, co od kilku tygodni dzieje się z jego ciałem i umysłem, jest rzeczywistością czy tylko złudzeniem.
Wśród ciemnych korytarzy szkoły, za zniszczonymi drzwiami i powybijanymi oknami, czaiło się coś więcej niż tylko cisza – Igor czuł to pod skórą, jakby powietrze iskrzyło się tajemnicą. Parę dni wcześniej, wracając z treningu, przypadkowo rozbił rower o latarnię. Zamiast bólu, poczuł wtedy… wibracje w powietrzu. Usłyszał odległe głosy – głosy nieznanych osób, jakby echem odbijające się od ścian zabytkowego budynku. Od tamtej pory wszystko się zmieniło.
Teraz, stojąc wśród gruzu w starej sali gimnastycznej, skoncentrował się. Własny puls słyszał wyraźniej niż zwykle, a potem nagle… ciszę przerwało echo. Tylko że to echo nie było zwyczajne – niosło w sobie czyjeś myśli, szeptane obawy, wspomnienia sprzed lat. Igor wyciągnął dłoń i poczuł, jak powietrze wokół faluje, a obrazy minionych wydarzeń zamieniają się w migawki – bójki, śmiechy, czyjąś rozpacz.
Jeden z głosów wyróżnił się pośród innych – wyraźny, przeszywający. 'Znajdź klucz, zanim oni przyjdą', powtórzył kilka razy. Igor przełknął ślinę, rozglądając się gorączkowo. Latarka oświetliła metalową szafkę z zamazaną numeracją. Drzwi zatrzeszczały gdzieś za nim.
Zrobił krok w stronę szafki, czując ciarki na plecach. To właśnie w tym momencie usłyszał głośny stukot na schodach prowadzących na salę. Czy to byli tylko inni ciekawscy, czy może ktoś – albo coś – kto także usłyszał głosy? Igor, z sercem bijącym jak szalone, wstrzymał oddech i wyciągnął rękę do zamknięcia szafki, kiedy…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?