Echo w kapsule czasu
Na końcu suchego doku w Gdyni stała hala recyklingu orbitalnego. Lena miała czternaście lat i pomagała mamie sortować metal z satelitów. Lubiła tabliczki znamionowe oraz ciszę, jaka wracała po wyciu dźwigów. Tego popołudnia dźwig opuścił na posadzkę coś gładkiego, jakby jajo ze stali. Na skorupie połyskiwał wypłowiały napis: KAPSUŁA CZASU — ECHO-7. Mama tylko wzruszyła ramionami, mówiąc, że to reklamowy rekwizyt z muzeum. Lena nie była pewna, bo metal pachniał zimą i starym ozonem.
Pomógł jej Oskar z klubu robotyki, który przychodził tu po części. Przetoczyli kapsułę na wóz i ukryli w szkolnej pracowni fizyki. W środku pachniało kredą, kurzem i ozonem wydobytym z regulatora cewek. Na panelu z boku migał zielony punkt i pytanie o zasilanie. Oskar podłączył powerbank z drona, a Lena położyła dłoń na obudowie. Powierzchnia była chłodna i dziwnie sprężysta, jak skóra pod szronem.
Z kapsuły wysunął się cienki projektor i rozwinął mglistą siatkę punktów. To była mapa wybrzeża, tylko linia morza biegła daleko w głąb lądu. Na rogu migała data, której uczono ich na historii przyszłości: 2068. Głos, młody i chrapliwy, powiedział: uruchomiono protokół ECHO, odbiorca nieznany, sygnał opóźniony. Potem zgasło światło w całej pracowni, a telefony przestały widzieć sieć. Oskar wcisnął latarkę w zęby i mruknął, że to tylko zakłócenia. Lena słyszała jednak coś jeszcze, jakby pukanie z bardzo daleka.
Na panelu pojawiły się słowa, które ułożyły się w jej imię i nazwisko. System prosił o biosygnał, a pod palcami Leny pulsowało światło jak serce. Urządzenie zaskrzypiało, choć na ekranie nie było żadnego zawiasu metalowego. Wskoczył licznik minut, a obok znaki: ograniczona atmosfera, strefa zapisu, obiekt źródłowy. Obiekt źródłowy? powtórzyła w myślach, gdy mapa zwinęła się w pojedynczy pulsujący punkt. Ten punkt znajdował się dokładnie pod ich szkołą, na głębokości trzynastu metrów. Kapsuła zabrzmiała znowu, tym razem szeptem dziecka: Leno, jeśli mnie słyszysz, nie uciekaj. Coś ciężkiego stuknęło pod podłogą pracowni, a licznik zaczął odliczać wstecz.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?