Did You Know?

Echa z ciemnej orbity


Echa z ciemnej orbity
Na nocnej zmianie stacji Ozyrys, wiszącej nad lodowymi pasmami Neptuna, Lena Kowal uczyła się słuchać ciszy. Była stażystką od akustyki kosmicznej, kalibrowała anteny, filtrowała szumy i mierzyła cierpliwość. Spektrogramy przesuwały się jak rzeki, pełne niespodziewanych kształtów i zaszyfrowanych błędów. Kiedy w tle zakwitł rytm przypominający oddech, Lena odsunęła kubek, stłumiła alarm i zwiększyła czułość. Cisza się nie broniła, lecz potrafiła odpowiadać, gdy ktoś wsłuchiwał się wystarczająco długo. — Milton, oznacz anomalię jako ciekawą, ale nie awaryjną — powiedziała do systemu. — Brak anomalii w protokole — odparł uprzejmie syntetyczny głos, zbyt pewny własnych filtrów. Noc powinna należeć do śpiącej załogi, jednak rytm wracał falą z ciemnej orbity, tam gdzie słońce już prawie nie sięgało. Lena spięła anteny w wąską wiązkę i zapisała bufor, nie budząc Kiry z dyżuru kapitańskiego. Na ekranie drżały trzy powtarzalne piki, potem wyskoczył znacznik „Łabędź-3”, dawno wymazany. Ten transport zaginął zanim Lena poszła do przedszkola; jego historia była ostrzeżeniem w podręcznikach. Rytm zahaczył o jej imię, jakby ktoś udawał znane litery na zbyt dużym wietrze. — Tariq, jesteś przy hangarze? — wyszeptała na prywatnym kanale, bez budzenia wspólnej kolejki. — Jeśli to kolejny twój duch, przynieś mu herbatę — mruknął, lecz odpalił zwiadowczego Skifa. Na monitorach popłynęła krawędź Neptuna i chmura lodowego pyłu, a potem ciemność. Skif-10 przesunął się w cień, odbiornik napiął się jak struna, a sygnał zagęścił. Opóźnienie rosło, ale litery wreszcie złożyły się w prosty szept: „Lena, nie mów”. Milton zanotował ostrzeżenie o zasłonięciu, po czym niechętnie wyciszył nagłówek, jakby ktoś ściszył mu sumienie. — To jest za mądre jak na dryfujący złom — powiedział cicho Tariq. Kamera wyłowiła panele jak rozprute skrzela i trupią nazwę na burcie: Łabędź-3. Pod numerem przemalowano świeże znaki, datowane na zeszły tydzień, co nie miało żadnego sensu. W świetle gwiazd zamigotała klawiatura śluzowa i zapulsowała sekwencją „otwórz”, jakby ktoś ćwiczył cierpliwość. — Wstrzymaj — Lena zacisnęła palce na biurku, bo czujniki Skifa wykryły obcy pióropusz napędu w głębokiej strefie cienia. Ktoś zbliżał się bez świateł, a echo rozszczepiło się na dwa identyczne głosy, z przodu i za nami. Na kanale prywatnym pojawił się nowy szept: — Jeśli to słyszysz, nie odpowiadaj; oni słuchają. W następnym kadrze lód odbił twarz Leny, choć siedziała przecież daleko, a obraz zaczął gwałtownie bielić.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 34
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.