Drzwi Za Półką
Lena nigdy nie przypuszczała, że biblioteka w jej szkole skrywa jakąkolwiek tajemnicę. Przecież znała ją na pamięć – od skrzypiącego parkietu, po ciężkie regały i starą panią Brygidę, zawsze siedzącą przy wejściu. Jednak tamtego piątkowego popołudnia, kiedy czekała na przyjaciela po lekcjach, wszystko się zmieniło.
Ciszę czytelni przerwał cichy stukot zza regałów. Lena zerknęła w stronę, z której dochodził dźwięk – była tam półka, której nigdy wcześniej nie widziała. Wyglądała na starszą niż reszta mebli, pokrytą pajęczynami i kurzem, jakby nikt od lat jej nie ruszał.
– Pani Brygido, a co to za półka w kącie? – zapytała, czując, jak serce bije jej szybciej.
Starsza bibliotekarka uśmiechnęła się tajemniczo i tylko powiedziała: – Nie wszystko w tej bibliotece jest do czytania, Leno.
Gdy tylko Brygida wróciła do swojego biurka, Lena ruszyła ku półce. Zdziwiła się, bo stojąc blisko, poczuła chłodny powiew. Przesunęła kilka książek – nagle jedna z nich sama się wychyliła, a za nią ukazały się... drzwi. Były wąskie, drewniane i miały zdobiony, srebrny klucz tkwiący w zamku.
W tym momencie wszedł Kuba, jej przyjaciel.
– Co robisz? – zapytał, dostrzegając Leny zafascynowaną minę.
– Patrz! – szepnęła i przyciągnęła go do odkrycia. Oboje spojrzeli na siebie jeszcze niepewnie, ale ciekawość była silniejsza od strachu.
Z wahaniem Lena przekręciła klucz. Drzwi zaskrzypiały i otworzyły się powoli, ukazując wąski, ciemny korytarz. W środku unosiły się świetliste pyłki, a ściany lśniły jakby były zrobione z... ruchomej mozaiki obrazów i słów.
– Wchodzimy? – Kuba spojrzał na Lenę porozumiewawczo.
Lena przytaknęła. Kiedy tylko przekroczyli próg, drzwi zamknęły się za nimi bezszelestnie. Światło z ich telefonów odbijało się od ścian, tworząc wciąż zmieniające się sceny: smoki, zamki, pływające w powietrzu miasta.
Nagle z głębi korytarza dobiegł cichy głos:
– Przyszliście mnie znaleźć...?
Lena spojrzała na Kubę. Serce biło jej jak oszalałe. Już miała odpowiedzieć, gdy zza zakrętu wyłoniła się rozmyta sylwetka, a obrazy na ścianach zaczęły wirować coraz szybciej...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?