Did You Know?

Drzwi z marginesu


Drzwi z marginesu
Mila wracała ze szkolnej pracowni późnym popołudniem, kiedy wiatr z portu drżał na szyldach. Trzymała szkicownik pod kurtką, jakby mógł złapać ciepło, którego w mieście brakowało. Nad magazynami wisiały żurawie, przypominające olbrzymie ptaki, które zapomniały, jak się wzbijać. W głowie miała obraz, który nie chciał dać się nazwać, tylko migotał jak ciągle niespokojna fala. Nauczycielka plastyki ogłosiła konkurs: Wyobraźnia miasta, bez ograniczeń, liczy się ryzyko i pomysł i odwaga. Mila patrzyła na puste strony i czuła, że wszystko, co narysuje, będzie zbyt ostrożne. W bibliotece natknęła się na starą mapę portu, na marginesie zakreślono ołówkiem tajemniczy znak. Przy okręgu ktoś dopisał dwie litery: PW, a pod spodem słowa Punkt Widzenia. Wieczorem narysowała na tylnej stronie szkicownika wąskie drzwi w zaułku za kinem Neptun. Kreski układały się same, jakby ktoś prowadził jej rękę, cicho szumiąc nad papierem. Gdy skończyła, kartka była ciepła, a pod rysunkiem pojawiło się zdanie, którego nie pisała. „Nie rysuj tego, jeśli boisz się patrzeć” — litery falowały, aż w drzwiach odezwał się szmer. Następnego dnia spotkała Kacpra, który zbierał dźwięki miasta, nagrywając echo kroków i trzepot flag. Dała mu spojrzeć na szkic, a on powiedział, że słyszy z niego cichy, metaliczny puls. Poszli więc do zaułka o zmierzchu, kiedy ulica łagodnie blakła, a mewy krążyły nad kominem. Na murze zauważyli tylko cienki ślad kredy, idealnie zgodny z rysunkiem, jakby ktoś ćwiczył otwieranie. Gdy Mila dotknęła linii, przeszło przez nią zimno, a neon nad kinem zamrugał jak powieka. Ze szkicownika wysunęła się cienka, srebrna nić, łącząc jej palce z papierem i niewidzialnym zawiasem muru. Kartki zaczęły przewracać się same, odsłaniając kolejne wersje drzwi, aż kredowa szczelina lekko się rozsunęła. Powiało solą i elektrycznością, ktoś po tamtej stronie zastukał trzykrotnie, a kamienna klamka wypłynęła z cegieł. Kacper uniósł mikrofon bardzo ostrożnie, a na ekranie dyktafonu impuls ułożył się w litery PW. Miasto ucichło jak sala przed spektaklem, i nawet mewy zawisły, trzymając powietrze na skrzydłach. To tylko wyobraźnia, wyszeptała Mila, ale ściana oddychała, a klamka drgnęła jak skóra dotknięta szeptem. Za drzwiami ktoś powiedział jej imię i poprosił o otwarcie, a palce same zacisnęły się na zimnym metalu.


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 24
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.