Drzwi pod Dywanem
Kuba i Zosia to rodzeństwo, które bardzo lubiło wspólnie się bawić. Pewnego deszczowego popołudnia, kiedy na podwórku było zbyt mokro na zabawę, postanowili zbudować fort pod swoim wielkim, kolorowym dywanem w pokoju. Układali poduszki, budowali wieże z klocków i chichotali z radości.
Nagle Kuba zauważył, że jeden z rogów dywanu unosi się jakby sam, poruszany delikatnym, ciepłym wiatrem. Zosia spojrzała na brata zaskoczona.
– To chyba tylko przeciąg – szepnęła, ale jej oczy świeciły ciekawością.
Kuba delikatnie podniósł dywan i zobaczył coś, czego jeszcze nigdy nie widział. Na podłodze znajdowały się małe, niebieskie drzwi, które wyglądały, jakby były tam od zawsze. Miały złotą klamkę w kształcie gwiazdki.
– Ojej! – wykrzyknęła Zosia. – Skąd się tu wzięły te drzwi?
Oboje uklękli obok i przyłożyli ucho do drzwi. Usłyszeli cichy śmiech, jakby za drzwiami ktoś się bawił. Kuba złapał za klamkę, a drzwi otworzyły się z cichym skrzypnięciem. Za progiem nie było podłogi, tylko lśniące schody prowadzące w dół, do miejsca pełnego kolorowych światełek.
– Chodźmy tam! – szepnął Kuba, trzymając mocno Zosię za rękę.
Razem zaczęli ostrożnie schodzić schodami. Światło wokół nich migotało, a ściany zdobiły malowane żółwie w meloniku, śpiewające kotki i tańczące motyle. Z każdym krokiem dźwięki stawały się wyraźniejsze – ktoś grał na harfie, ktoś inny śpiewał radosną piosenkę.
Gdy znaleźli się na dole, otworzyła się przed nimi ogromna polana pełna kwiatów, a pośród nich biegały zwierzęta ubrane w śmieszne kapelusze. Pośrodku polany stał wielki, złoty zegar, gdzie wskazówki tańczyły wokół cyferblatu.
Kuba i Zosia stali przez chwilę z szeroko otwartymi oczami. Nagle zza wielkiego kwiatowego krzewu wybiegł królik w kamizelce i zawołał:
– Hej, wy! Nowi goście! Szybko, bo zaraz zacznie się parada niespodzianek!
Rodzeństwo spojrzało na siebie z zachwytem i pobiegli za królikiem, nie wiedząc jeszcze, co ich czeka na tej niezwykłej polanie...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?