Dom pod Skrzypiącymi Schodami
Deszcz bębnił o dach starego domu gdzieś na końcu miasta. Wokół panowała gęsta cisza, przerywana czasem cichym stukotem kropli i monotonnym pohukiwaniem puszczyka. Przechodząc przez wyrośnięte trawy i skrzypiącą bramę, Anka wstrzymała oddech. Obok szli jej przyjaciele: Mateusz, rozgadany optymista, Sara, której niełatwo było wyprowadzić z równowagi, oraz Maciek, milczący i zawsze zamyślony.
Dom pod Skrzypiącymi Schodami długo był miejscem żartów i miejskich legend. Każdy słyszał inną wersję o tym, kto dawniej tu mieszkał i dlaczego okna wydają się świecić nocą. Ale tamtego wieczora, uzbrojeni w latarki, paczka przyjaciół postanowiła sprawdzić, czy w środku rzeczywiście da się poczuć coś niezwykłego.
Jeden po drugim, przestąpili próg. Powietrze było tu inne – cięższe, jakby pełne dawnych szeptów. Kiedy schody zajęczały pod nogami, Sara przewróciła oczami, udając, że nie przejęła się ani trochę. Ale nawet ona ścisnęła mocniej ramię Anki, gdy pęknięta podłoga zaskrzypiała szczególnie złowieszczo.
Mateusz zaproponował grę: "Każdy z nas niech wejdzie do innego pokoju i powie, co czuje. Żadnej paniki! Potem opowiemy sobie, jakie emocje wywołuje każdy zakątek tego domu."
Z lekkim niedowierzaniem przystali na ten pomysł. Anka weszła do pomieszczenia, gdzie kurz tańczył w wąskich smugach światła. Poczuła niespodziewaną falę smutku, jakby ktoś dawno temu coś tu stracił. Z kolei Maciek znalazł się w pokoju pełnym rozbitych luster – i poczuł gniew, którego nie umiał powiązać z żadnym własnym wspomnieniem. Mateusz, eksplorujący kuchnię z zardzewiałym czajnikiem, zaczął się niespodziewanie śmiać – czuł się jakby przepełniony radością, choć nic śmiesznego się nie zdarzyło.
Sara przez dłuższy czas nie wracała. Wreszcie dobiegło ich jej wołanie z piętra. Wszyscy pobiegli górą, a serca zaczęły im bić szybciej. Na końcu ciasnego, zakurzonego korytarza zobaczyli Sarę, stojącą naprzeciw zamkniętych drzwi, za którymi słychać było ciche zawodzenie, wywołujące dreszcze strachu, ale i nieznanej ekscytacji. Każdy z nich poczuł coś innego... Ale kto lub co czekało po drugiej stronie drzwi?...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?