Did You Know?

Cyrk Świetlistych Luster


Cyrk Świetlistych Luster
Wiatr niósł ze sobą zapach waty cukrowej i popcornu. Plakat z kolorowym klaunem falował na przystanku, a wielki napis „Cyrk Świetlistych Luster – tylko dziś!” krzyczał do przechodniów. Igor, Lena, Dawid i Zośka wpatrywali się w niego z niedowierzaniem. To nie był zwykły cyrk. Nikt z okolicy nie słyszał o nim wcześniej, a w internecie nie znaleźli o nim żadnych informacji. – Mówiłam wam – szepnęła Lena – że coś tu nie gra. Przecież cyrki nie pojawiają się znikąd, a już na pewno nie TAKIE cyrki. Igor wzruszył ramionami i odwrócił się w stronę lśniącego, granatowo-srebrnego namiotu, który stał na środku starego, opuszczonego boiska. Dookoła tłoczyli się ludzie, a atmosfera była aż gęsta od ekscytacji i śmiechu. – Może po prostu mają dobrego marketingowca? – zaśmiał się Dawid, ale nawet on czuł ukłucie niepokoju, patrząc na ogromne, obrotowe lustra wiszące nad wejściem do namiotu. Przepuścili kilka dzieci i przekroczyli próg cyrku. W środku, zamiast zwykłych rzędów krzeseł, ktoś poustawiał drewniane ławy, a w samym centrum ring otaczały przewiązane szarfami lustra. W każdym z nich odbijały się błyskające światełka, ale coś w tych odbiciach było dziwne: czasem dzieciaki miały w lustrach inne fryzury, dorośli byli wyżsi albo niżsi, a cienie kogoś, kto mijał ich w rzeczywistości, pojawiały się zupełnie gdzie indziej. – Ej, popatrzcie! – zawołała Zośka, wskazując na olbrzymią papugę, która stanęła na ramieniu połyskującego sztukmistrza. Zanim jednak ktokolwiek zdążył się jej przyjrzeć, nad areną rozbłysły światełka i rozległa się jazzowa muzyka. Pierwszy występ – żonglerka ogniem – był ekscytujący, ale kiedy żongler zniknął w kłębach dymu, a w jego miejscu pojawiła się wysokowłosa akrobatka, Lena wyraźnie zobaczyła w jednym z luster, jak coś za nią przebiega. Przez moment wydawało jej się, że to cień chłopca w meloniku. Mrugnęła – i wszystko znikło. W kolejnych pokazach pojawiały się coraz bardziej nietypowe sztuczki. Artystka w niebieskim fraku zaczęła lewitować nad areną, jej cień w lustrze obracał się w inną stronę niż ona sama. Kiedy Igor spojrzał w bok, zobaczył w lustrze, jak cała widownia siedzi odwrócona tyłem do areny, mimo że w rzeczywistości nikt się nie poruszał. Podczas przerwy Lena pociągnęła chłopaków i Zośkę na bok. – To jest... dziwne, prawda? Igor kiwnął głową, ale to Dawid wyciągnął telefon: – Patrzcie, mój ekran się rozmazuje, kiedy celuję aparatem na to lustro. Jakby coś je zakłócało. Wrócili na swoje miejsca, ale tym razem każde z nich bacznie obserwowało lustra. Gdy zapowiedziano ostatni, największy pokaz wieczoru – „Parada Świetlistych Luster” – światła przygasły, muzyka ucichła, a cała arena zatonęła w półmroku. Tylko błyski odbijane od luster przesuwały się po twarzach widzów niczym żywe istoty. I wtedy rozległ się cichy, niepokojący śmiech, który nie pochodził od żadnego z artystów, a lustra zaczęły obracać się szybciej. Z jednego z nich wysunęła się czyjaś blada dłoń...


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 27
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!