Did You Know?

Cyrk Świetlistych Iluzji


Cyrk Świetlistych Iluzji
Lena zawsze lubiła rzeczy niezwykłe. Może dlatego, gdy w miasteczku pojawiły się kolorowe plakaty zapowiadające Cyrk Świetlistych Iluzji, nie mogła przestać o nim myśleć. Plakaty wabiły obietnicą zjawiskowych pokazów, magii, która przenika codzienność, i cyrkowców, o których szeptało się już w szkole. Wszyscy chcieli tam pójść. Lena – zdecydowanie najbardziej. Spektakl miał odbyć się w samym środku lata, na ogromnej polanie za lasem. Wieczorem, tuż po zachodzie słońca, miasteczko rozświetliło się feerią barw – nad polaną unosiły się czerwone lampiony, a wokół rozstawiono wagony o żółto-zielonych ścianach. Słychać było śmiechy oraz ćwiczących artystów. Ludzie zjeżdżali się rowerami, niektórzy nawet z sąsiednich miejscowości. Lena przyszła z bratem Mateuszem – niechętnie, ale przecież nie mogła pójść sama. Już przy wejściu poczuła dziwny dreszcz. Oprócz gwaru tłumu, słychać było ciche dźwięki muzyki, jakby delikatne echo, które docierało gdzieś zza barwnego namiotu. Cyrkowcy przechadzali się między ludźmi – niektórzy na szczudłach, inni podrzucając w powietrze skrzące się piłeczki, a jeszcze inni… wyglądali jakby byli tu, ale jednocześnie gdzieś daleko, jak postacie wycięte z mgły. Lena pierwsza zauważyła, że nie wszyscy artyści wyglądają na podekscytowanych. Niektórzy mieli oczy przygaszone, a ruchy sztywne. Kiedy spojrzała na zakamuflowanego kuglarza, ten odwrócił wzrok i niemal natychmiast zniknął w tłumie. Coś tu było inaczej niż w zwykłym cyrku. Namiot główny okazał się ogromny. Wszystko błyszczało: aksamitne zasłony, lśniąca scena, złote ornamenty na arenie. Pierwszy występ zaczęła trupa akrobatów – ich skoki wydawały się nieprawdopodobne, jakby grawitacja zupełnie ich nie dotyczyła. Potem na arenę wkroczył mistrz iluzji, Nicolas, który zamiast królików wyciągał z kapelusza wirujące w powietrzu obrazy, zmieniające się w ptaki i płomienie. W pewnym momencie Lena poczuła lekkie szturchnięcie. To była Kasia – jej koleżanka z klasy. "Chodź, pokażę ci coś!" – szepnęła. Wyszły chyłkiem z namiotu, udając się za skrzynię z rekwizytami. Tam, w cieniu, Kasia wskazała na niewielkie przejście między wagonami. "Widziałam, jak od wczoraj ktoś się tam skrada. Zawsze po pokazach. Myślisz, że to część przedstawienia?" Nagle zza najbliższego wozu dobiegł ich cichy szept. Lena zamarła. Czy ktoś ich obserwował? Nocna mgła zaczęła gęstnieć, a z wnętrza cyrku dochodziły coraz bardziej niezwykłe odgłosy. Lena czuła, jak jej serce bije szybciej. Miała wrażenie, że właśnie postawiła pierwszy krok w stronę czegoś, co zmieni jej wakacje na zawsze. Nagle światła na arenie przygasły i rozległ się donośny, nienaturalny śmiech. Dziewczyny spojrzały na siebie z niepokojem. Czy powinny wrócić na widownię, czy podążyć za tajemniczym cieniem…?


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 29
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.