Did You Know?

Cyrk Feniksa i Tajemnica Zaczarowanego Namiotu


Cyrk Feniksa i Tajemnica Zaczarowanego Namiotu
Miasto Portowa Głusza od wielu miesięcy trwało w bezruchu, aż pewnego pochmurnego wieczoru na rynku pojawiły się kolorowe wozy. Po cichu, jakby pod osłoną magii, rozłożyły się namioty. Nad wejściem do największego powiewały wstążki z napisem: "Cyrk Feniksa – tylko dziś!". Mieszkańcy, zmęczeni codziennością, długo wahali się, zanim wyszli z domów. Przed niebiesko-czarnym namiotem zebrała się jednak gromadka osób o najróżniejszych motywacjach. Wśród nich byli Lena, która od lat marzyła o ucieczce z miasta, jej brat Mikołaj – sceptyczny i rozważny, oraz ich wspólny przyjaciel Igor, pasjonat wszystkiego, co niezwykłe. Wejście przypominało paszczę smoka, z której buchała sztuczna mgła. Przez chwilę żadne z nich nie odważyło się przejść przez wąski tunel, aż Lena, jak zahipnotyzowana, weszła pierwsza. Rozświetlone wnętrze oszołomiło ich feerią barw, unoszącymi się w powietrzu bąbelkami i cichą muzyką graną przez smukłego akrobatę stojącego na szczudłach. Czekając na rozpoczęcie pierwszego pokazu, rozglądali się po tłumie. Publiczność była dziwna – niektórzy widzowie mieli włosy w kolorze purpury, inni śmiali się nieustannie, rozświetlając twarze dziwacznymi tatuażami świecącymi w ultrafiolecie. Na środku areny pojawiła się kobieta w srebrzystej masce. Stanęła nieruchomo i ruchem ręki uciszyła publiczność. "Ludzie Portowej Głuszy," przemówiła, "dziś wieczorem czeka was pokaz niepodobny do żadnego innego. Otwórzcie umysły i... trzymajcie się blisko tych, którym ufacie." Reflektory zamigotały. Pojawiła się iluzjonistka, która bez słowa zaczęła wyczarowywać z pustego powietrza chmury świateł. Igor zauważył, że niektóre z tych świateł układają się w symbole, które gdzieś już widział. Mikołaj ścisnął ramię siostry. Lena poczuła dziwny chłód na karku. Nagle pod ich nogami coś lekko zadrżało. Arena powoli zaczęła się obracać, odsłaniając nowe przejście, przez które widoczny był kolejny, mniejszy namiot spowity w parze. Z ciemności płynął cichy śmiech i zapach cynamonu. Publiczność zaczęła się dzielić – niektórzy podążali za światłami, inni zostawali przy głównej arenie. Lena spojrzała na chłopaków. "Musimy tam wejść. Coś tam... nas woła." Mikołaj wahał się, ale Igor już ruszył do tunelu. Tuż za nim podążyła Lena, a Mikołaj nie miał wyboru, jak tylko dołączyć. Gdy przekroczyli zasłonę drugiego namiotu, światła przygasły. Usłyszeli dziwny szept dobiegający z każdej strony jednocześnie. Przed nimi powoli wyłaniała się sylwetka postaci w płaszczu obszytym piórami. W jego dłoni lśnił przedmiot, którego jeszcze nikt z nich nie widział, a od którego nie mogli oderwać wzroku...


Author of this ending:

Age category: 18+ years
Publication date:
Times read: 24
Endings: 2
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Curious What Happens Next? Here's What Others Wrote!