Did You Know?

Cisza, która śpiewa


Cisza, która śpiewa
Wieczorne światła portu mrugały, gdy czternastoletnia Nina zsuwała plecak pod biurko. Po całym dniu w szkole chciała tylko ciszy i oddechu jodu znad zatoki. Cisza nie przychodziła, bo ściany bloku nuciły nieznaną melodię, surową i ciepłą. Nina zdjęła słuchawki, choć muzyka nie płynęła z żadnego urządzenia. Melodia wydawała się odpowiadać jej myślom, jakby była ukrytym lustrem. Dotknęła parapetu, a szyba drgnęła, kiedy wypowiedziała swoje imię półszeptem. Spróbowała znowu, wydłużając głoskę, i metalowe żaluzje zadrżały jak struny. Serce waliło, lecz ciekawość była silniejsza niż strach przed dziwną ciszą. Wystukała palcami rytm na blacie, a z kaloryfera odpowiedziały dwa krótkie stuknięcia. To nie echo, pomyślała, to ktoś uczy mnie alfabetu dźwięków. Minutę później cała klatka schodowa zgasła, jakby ktoś odłączył noc od prądu. Syreny portowe przeciągnęły jeden długi ton i zamarły na krawędzi dźwięku. W ciemności usłyszała sekwencję stuków, precyzyjną jak metronom i niecierpliwą. Rytm układał słowa w głowie Niny, choć nigdy nie uczyła się Morsa. Przyjdź na dach, teraz, sama, bo czas się zacina, brzmiało w jej skroniach. Wzięła latarkę, telefon i kurtkę, a klucze dzwoniły jak ostry deszcz. Schody wspinały się wysoko, barierka była chłodna, a powietrze pachniało miedzią. Na dachu wiatr zawsze wygrywał swoje, ale dziś milkł na jej skinienie. U stóp masztu wisiał dron, gładki jak ryba, z błękitnym znakiem fal. Głośniczek trzaskał, aż złożył się w czysty szept: Nina Struna, sprawdzian zaczyna się teraz. Pod nogami zadrżały płyty, a z ciemności wyłonił się kształt, który nie rzucał cienia. Usłyszała swój głos, jakby mówił z przyszłości: jeśli nie zagrasz, miasto zamilknie. Dron rozwinął cienką siatkę fal, które tańczyły nad miastem jak przezroczyste nici. Kształt wskazał maszt, a w głowie Niny pojawiły się proste, obce nuty. Zacznij od a, zatrzymaj zegary na trzy, przepuść ludziom oddech, szeptał bez ust. Nina wzięła powietrze głęboko i zaśpiewała cicho, aż stal masztu zapiała. Światła portu odpowiedziały falą, tramwaje zadzwoniły, a miasto ugięło się jak bęben. Wtedy za jej plecami ktoś włączył drugi ton, identyczny, lecz o krok wcześniej. Dach podskoczył, dron zamigotał, a kształt bez cienia odwrócił się gwałtownie ku Ninie. Przeciwna melodia nadchodziła z klatki schodowej, a każdy jej takt brzmiał jak ostrze. Jeśli odpowiesz teraz, ostrzegł szept, ktoś inny odpowie za ciebie szybciej. Nina zacisnęła palce na poręczy i usłyszała, jak jej imię pęka na pół.


Author of this ending:

Age category: 13-15 years
Publication date:
Times read: 21
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.