Cień w Kameralnej Uliczce
Maja zawsze lubiła wracać ze szkoły na piechotę przez Kameralną Uliczkę. To była najwęższa i najstarsza uliczka w ich mieście, wciśnięta między szereg pnących się w górę kamienic, których okna odbijały się w kałużach niczym w lustrze. Maja, gdy szła z plecakiem przewieszonym przez ramię, czuła się tam trochę jak bohaterka powieści – wszędzie wokół kryły się pojedyncze listki, zapomniane plakaty, a nawet zamglone oddechem witryny małych sklepików z antykami.
Wiosną słońce rozrzucało na bruk mozaiki ze światła, ale dziś, gdy nad miastem wisiały ciężkie, grafitowe chmury, wszystko wyglądało inaczej. Maja minęła bramę numer 7, gdzie zawsze pachniało starym drewnem, i nagle poczuła na karku lekki dreszcz. Coś w powietrzu wydawało się inne. Zawiał wiatr, strącił płatek kwiatka z drzewa przed antykwariatem i niespodziewanie zatrzymał go na jej ramieniu.
Uśmiechnęła się pod nosem. Zwykły przypadek? Bez namysłu weszła do antykwariatu, bo uwielbiała ten zapach książek, kurzu i dziwacznych starych przedmiotów. Za oknem pogrzmiewało, a sklepik był wyjątkowo pusty, nawet właściciel zniknął gdzieś na zapleczu. Przechadzała się między regałami, kiedy jej uwagę przykuła księga – gruba, oprawiona w skórę, z zamszowym zakładką. Leżała na parapecie, jakby ktoś ją tu zostawił specjalnie dla niej.
Maja wyciągnęła rękę, ale nagle coś poruszyło się kątem jej oka. W odbiciu szyby ujrzała cień – smukły, zbyt długi jak na zwykłego przechodnia. Odruchowo odwróciła się, ale nikogo nie było. Wtedy zza regału dobiegł cichy szmer, ledwie słyszalny szept słów, których nie zrozumiała, zupełnie jakby ktoś próbował przekazać jej wiadomość.
Nagle światło za oknem przygasło, a na ścianie zarysowało się coś jakby znak, przesuwający się powoli w stronę drzwi. Wyciągnęła rękę do księgi i poczuła, że palce drżą z przejęcia. Coś w niej podpowiadało, że powinna ją teraz otworzyć…
W tej samej chwili drzwi prowadzące na zaplecze otworzyły się z przeciągłym skrzypnięciem, a przed Mają ukazała się postać…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?