Cień nad przyszłością
Noc była cicha, aż podejrzanie spokojna, jakby sąsiedztwo obawiało się oddychać głośniej niż zwykle. Lena poprawiła plecak na ramieniu i ostrożnie weszła po skrzypiących schodach do piwnicy. Zapach kurzu i wilgoci niemal dusił, ale właśnie to miejsce przyciągało ją najbardziej. Nikt nie zaglądał tam od lat, a ona uwielbiała tajemnice.
– Pośpiesz się, Lena – szepnął Kuba, ściskając w dłoni latarkę. Jego głos odbił się echem od kamiennych ścian. – Twoja babcia mówiła, że pod schodami leżą jakieś stare skrzynie. Może znajdziemy coś ciekawego?
Podchodząc do zachlapanej farbą skrzyni, Lena zauważyła wystający fragment metalu. Przesunęła dłonią po chłodnej powierzchni i nagle coś zaskoczyło – jakby zegar, który od lat czekał na swoją kolej. Z cichym trzaskiem pokrywa skrzyni odskoczyła i ukazała… niewielki, złożony z mosiężnych obręczy i zębatych kółek mechanizm. W środku połyskiwał drobny kamień o głębokiej, niebieskiej barwie. Całość wyglądała jak zabawka skonstruowana przez szalonego wynalazcę.
– To chyba jakieś stare urządzenie… – wyszeptała Lena, ostrożnie wyciągając przedmiot.
Kuba pochylił się i przyjrzał się bliżej. – Ej, patrz, to chyba można przekręcić…
Nie zdążył dokończyć, bo Lena nie zdołała powstrzymać palców przed przekręceniem największego koła.
Powietrze nagle zgęstniało. Wszystko wokół przygasło, a ściany piwnicy rozmyły się jak na mokrej akwareli. Ich serca przyspieszyły, gdy poczuli, jak grunt pod nogami dosłownie rozpływa się, wciągając ich w wir światła i cienia.
Nagle usłyszeli czyjś głos – cichy, lecz wyraźny:
– Jeśli pragniecie wrócić, musicie znaleźć to, co zgubiono…
Kiedy obraz na nowo zaczął się wyostrzać, Lena i Kuba stali już w zupełnie obcym miejscu. Otaczały ich kolumny z czerwonego marmuru, ludzie odziani w starożytne tuniki mijali ich obojętnie. Nad głowami błyszczało purpurowe niebo, a gdzieś w oddali rozbrzmiewał dźwięk dzwonów.
Lena ścisnęła mocniej mechanizm. Spojrzeli po sobie, nie wiedząc, czy mogą się ruszyć, czy powinni pozostać niewidoczni. Gdy nagle zza kolumny wysunęła się postać w masce…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?