Did You Know?

Cień nad Morenwaldem


Cień nad Morenwaldem
Morenwald rozciągał się na północy jak niekończąca się zieleń, pofałdowana mgiełką porannej rosy. Wśród splątanych gałęzi i starego mchu wszystko zdawało się czekać – na kogoś lub coś, co zaburzy trwającą od wieków ciszę. Iris wiedziała, że przekraczając barwne bramy lasu, już się zmieniła. Opowieści o Morenwaldzie były różne – stare kobiety z wioski szeptały o łunach, które pojawiają się między drzewami w trakcie nowiu, a młodzi śmiali się z opowieści o duchach, wymyślając własne, śmielsze legendy. Jednak tej nocy nie było z nią nikogo. Tylko ona, wyblakły plecak i cicha obietnica, którą złożyła sobie, patrząc na rozgwieżdżone niebo. Siedemnaste urodziny spędziła, patrząc na morenwaldzką ścianę lasu przez okno kuchni. Teraz stawiała kroki po ścieżce ledwo widocznej w świetle luny. Przemykała pomiędzy powalonymi drzewami, obok starych kamieni, na których porosty układały się w dziwne symbole. Serce biło jej szybciej, gdy gęste konary zaczęły pochłaniać światło, a powietrze stało się chłodniejsze. Iris miała wrażenie, że co kilka chwil świat wokół niej się zmienia – ślady zwierząt stawały się głębsze, a echo własnych kroków rozbrzmiewało jakoś dziwnie. Słyszała opowieści o „milczących strażnikach”, istotach czuwających nad równowagą lasu, ale dopiero teraz poczuła ich obecność. Wśród szeleszczących liści i oddechu wiatru słyszała coś jeszcze – melodyjny śmiech, urwany nagle, jakby ktoś przerwał go w połowie. Skierowała się w stronę tego dźwięku, a serce podpowiadało jej, że nie powinna. Ale nogi zdawały się ją nieść same, głębiej, do miejsca, gdzie światło księżyca nie docierało. Po kilku minutach marszu natrafiła na polanę. W środku, porośnięta bluszczem i porostami, sterczała kamienna wieża, której nie było na żadnej mapie. Drzwi do niej były uchylone. Dookoła unosił się słodkawy zapach ziół i wilgoci, a powietrze drgało od niewidzialnej energii. Z ciemności wewnątrz wieży dobiegały rytmiczne dźwięki – jakby ktoś wygrywał stary rytm na niewidocznych bębenkach. Iris podeszła bliżej, wyciągając rękę ku zimnej powierzchni kamienia. Szeptała coś pod nosem, choć sama nie wiedziała co – może prośbę o odwagę, a może starała się zapamiętać każdy szczegół, zanim wejdzie do środka. W tym właśnie momencie, kiedy jej dłoń dotknęła zamku, drzwi otworzyły się szerzej z przeraźliwym skrzypieniem. Z wnętrza wieży wydobyło się światło, które na moment oślepiło dziewczynę. Kiedy ponownie otworzyła oczy, ujrzała w progu sylwetkę kogoś lub czegoś, czego się nie spodziewała...


Author of this ending:

Age category: 16-17 years
Publication date:
Times read: 27
Endings: Zero endings? Are you going to let that slide?
Category:
Available in:

Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Only logged-in heroes can write their own ending to this tale...


Share this story

Zero endings? Are you going to let that slide?


Write your own ending and share it with the world.  What Happens Next?

Every ending is a new beginning. Write your own and share it with the world.