Cień nad Jeziorem Srebrnym
Ciepły czerwcowy wieczór rozlewał się miękkim światłem nad Jeziorem Srebrnym. W powietrzu unosił się zapach sosen, a na wodzie odbijały się pierwsze gwiazdy. Na brzegu siedzieli: Lena, Bartek i Ignacy. Byli przyjaciółmi od dziecka, a te nocne spotkania pod gołym niebem były ich własnym rytuałem na zakończenie roku szkolnego.
Tego wieczoru nie rozmawiali o egzaminach, planach na wakacje ani o codziennych problemach. Bartek – zawsze nieco zamyślony i zaintrygowany światem – wyjął z plecaka stary notatnik, znaleziony niedawno na strychu swojej babci. Skórzana oprawa była popękana, strony pachniały kurzem i wspomnieniami. Na okładce widniał wyblakły napis: "Uwaga: Tylko dla wtajemniczonych."
– Może to jakiś stary dziennik czy pamiętnik? – Lena próbowała zajrzeć przez ramię Bartka.
Bartek, już wyczuwając przygodę, otworzył notatnik. Zamiast zwykłych zapisków, na pierwszej stronie zobaczyli skomplikowany rysunek przedstawiający okolicę jeziora oraz... wpisane gdzieś pomiędzy drzewa, dziwne symbole. Obok nich widniał lakoniczny dopisek: "Cień nad Srebrnym. Zaczyna się, gdy zapada zmrok. Szukaj śladów pod starym dębem."
Ignacy, który zwykle sceptycznie podchodził do tego typu historii, tym razem zamilkł. Coś w tych słowach – może sposób, w jaki ktoś je napisał, może sama tajemnicza zapowiedź – sprawiło, że poczuli dreszcz ekscytacji. Przez chwilę żadne z nich się nie ruszyło. Wreszcie Lena podniosła się i spojrzała w stronę lasu, gdzie majaczył ciemny kształt starego dębu.
– Sprawdźmy to. Co nam szkodzi?
Trzymając latarki i notatnik, weszli między drzewa. Gdy zbliżali się do dębu, noc stawała się coraz gęstsza, a cisza wokół coraz bardziej nienaturalna. I wtedy, tuż pod korzeniami drzewa, Bartek dostrzegł coś metalicznego błyszczącego w świetle latarki.
Wyciągnęli niepozorną, zardzewiałą skrzynkę. Kiedy Lena spróbowała ją otworzyć, nagle powiał lodowaty wiatr, mimo że jeszcze chwilę wcześniej powietrze było spokojne. W oddali rozległ się przeraźliwy krzyk, a z głębi lasu wybiegła postać, której zarysu nie mogli rozpoznać w mroku...
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?