Cień nad Doliną Gwiazd
Dolina Gwiazd zawsze była miejscem pełnym tajemnic. To właśnie tutaj, pośrodku rozległych lasów i pod rozgwieżdżonym niebem, leżało niewielkie miasteczko Olszarn. W Olszarnie mieszkała trójka przyjaciół – Lena, Max i Dawid. Każde z nich nosiło w sobie niepowtarzalną cechę: Lena miała wyostrzony słuch i węch, Max potrafił rozwiązać każdy, nawet najtrudniejszy problem, a Dawid… Dawid od zawsze twierdził, że widzi więcej niż inni, choć nikt nie do końca mu nie wierzył.
Pewnej czerwcowej nocy Lena nie mogła zasnąć. Siedziała na parapecie i patrzyła na świecące gwiazdy, gdy nagle usłyszała cichutki, przeciągły dźwięk, jakby ktoś przesuwał metal po kamieniu. Serca zabiło jej szybciej. Zaintrygowana, sięgnęła po telefon i napisała do Maxa: „Słyszysz to?” Max odpisał od razu: „Tak, idę do ciebie.” Dawid dołączył do nich kilka minut później. Po krótkiej naradzie postanowili wspólnie sprawdzić, skąd dochodzi dziwny dźwięk.
Zaopatrzeni w latarki, przemknęli przez opustoszałe uliczki, kierując się w stronę Starego Lasu – miejsca, do którego nikt nie zaglądał po zmroku. Drzewa tam rosły tak gęsto, że księżyc ledwie przeciskał się przez liście. W pewnym momencie Lena wskazała palcem na ziemię:
– Popatrzcie!
W wilgotnym mchu widniały ślady, których nie potrafili rozpoznać. Nie były ani ludzkie, ani zwierzęce. Prowadziły głęboko między drzewa. Szli powoli, czując, że każdy kolejny krok wprowadza ich w zupełnie inny świat. Aż trafili na ogromny, omszały kamień, pod którym znajdowało się coś na kształt drzwi.
Drzwi były wydłubane w skale, ozdobione dziwnymi znakami, które lekko fosforyzowały w półmroku. Dawid wyciągnął rękę, by dotknąć jednego z symboli. W tej samej chwili drzwi zadrżały, a powietrze wypełniło się cichym, pulsującym światłem. Z wnętrza rozległ się ledwie słyszalny szept:
– Tylko ci, którzy odważą się wejść, odkryją prawdę.
Przyjaciele spojrzeli na siebie. Wiatr poruszał gałęziami, cienie tańczyły na ziemi. Nagle drzwi uchyliły się, a zza nich rozbłysło nieziemskie światło. Ktoś lub coś zaczęło się wyłaniać ze środka…
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?