Cień na szklanym mieście
Na dalekiej północy, gdzie słońce nigdy nie zachodzi całkowicie, leżało miasto zbudowane całe ze szkła. Gdy patrzyło się na nie z oddali, blask kryształowych wież mieszał się z mgłą i wydawało się, że miasto płynie nad jeziorami, które je otaczały. Dawni kartografowie omijali to miejsce na mapach, opisując je jako zbyt niebezpieczne, by je odwiedzić, ale dla Lary, Kaspra i Miiry to była codzienność.
Lara, najodważniejsza z trójki, od zawsze czuła, że pod przejrzystymi ulicami i chłodną powierzchnią miasta kryje się coś więcej. Od kilku miesięcy nocami budziły ją cienie przesuwające się po szklanym suficie jej pokoju. Miira, zafascynowana dawną magią i zapomnianymi historiami, skrupulatnie prowadziła notatnik pełen legend o Szklanym Ludzie, który pojawia się, by ostrzec mieszkańców przed katastrofą. Kasper najbardziej cenił logikę – gdy dziewczyny opowiadały o swoich przeczuciach, wzruszał ramionami, ale i jemu niepokój nie dawał spać.
W letni wieczór, gdy wiatr przyniósł z jezior niespotykanie mleczną mgłę, Lara znalazła pod swoim oknem niewielki, szklany klucz. Był zimny jak lód, a jego powierzchnia zdawała się drgać pod palcami. Kasper, choć sceptyczny, nie mógł wytłumaczyć, dlaczego na kluczu odbijało się niebo, choć był wieczór. Miira natychmiast rozpoznała znak wyryty na kluczu – ten sam symbol widniał na starych mapach legendarnych „Dolnych Mieszkań”, zamkniętych od stu lat.
Pod osłoną nocy, trzymając się blisko siebie, troje przyjaciół ruszyło śladem szklanych schodów prowadzących do najstarszych podziemi miasta. Im głębiej schodzili, tym gęstsza stawała się mgła, a na ich skórze pojawiał się chłód, jakby coś niewidzialnego poruszało powietrzem. Drzwi, do których pasował klucz, były niemal niewidoczne – wyglądały jak fragment ściany, jednak Lara poczuła, jak klucz nagle staje się gorący. Gdy przekręciła go w zamku, powietrze przeszył cichy, metaliczny dźwięk, a z wnętrza wyłoniła się postać utkana z cienia i światła, bez twarzy, lecz z oczami jarzącymi się znajomym blaskiem.
W tej samej chwili dźwięk rozpryskującego się szkła rozległ się ponad nimi, a podłoga zaczęła lekko drżeć. Na chwilę wszystko ucichło, a potem z głębi korytarza zabrzmiał szept: „To wy mieliście obudzić miasto... Ale czy jesteście gotowi poznać prawdę?”
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?