Brama pod salą fizyki
Lena została po lekcjach, bo przegapiła autobus i test z fizyki. Pusty korytarz brzmiał inaczej, gdy szkolny dzwonek nie odliczał czasu. Z sufitu kapała woda, a pod salą fizyki coś cicho zabrzęczało. Lena przykucnęła przy pękniętej płytce i poczuła chłodny, nieznany przeciąg. Pod płytką migał cienki, mosiężny krąg, jakby ktoś włożył tam obręcz.
Drzwi do magazynku były uchylone, a z dołu dobiegało jednostajne buczenie. Maks wyskoczył zza rogu, trzymając w ręku latarkę z koła naukowego. "Też to słyszysz?" szepnął, a Lena skinęła, czując drżenie w poręczy. Zeszli w betonowy korytarz, gdzie cegły pamiętały jeszcze inny plan szkoły. Przy końcu czekała ciężka krata z napisem: "Zakaz wstępu. Pracownie techniczne". Maks pchnął ją ramieniem, a krata ustąpiła z jękiem, zaskakująco łatwo. Pachniało pyłem, olejem i czymś ostrym, co przypominało burzę bez deszczu.
Za kratą była sala bez okien, pełna wiszących rysunków nieba i cyfr. W środku podłogi spoczywał mosiężny pierścień, grawerowany gwiazdozbiorami i numerami lekcji. Kiedy zegar w sekretariacie uderzył siedem razy, metal odpowiedział niskim pomrukiem. Powietrze nad pierścieniem zafalowało jak w lipcu nad rozgrzaną szosą. "To rezonans, albo jakiś eksperyment," wymamrotała Lena, ale dłonie miała spocone. Po ścianach biegły kredowe strzałki, a przy tablicy mrugał zapomniany projektor.
Z falującego kręgu wysunął się cień, który nie rzucał cienia na podłogę. W środku połyskiwała panorama miasta, gdzie latarnie unosiły się nad kanałami. Pomiędzy dwiema lunami zawisł most, a z mostu patrzył ktoś w kapturze. "Strażniczka Pierścienia? Spóźniłaś się," powiedział głos, jakby dochodził z kilku stron naraz. Lena spojrzała na Maksa, a on tylko skinął, wskazując drżącą krawędź bramy. "Jeśli to pułapka, wracamy natychmiast," powiedział, choć głos drżał mu lekko. Wtedy z korytarza szkoły dobiegł nowy dzwonek, a krąg rozjarzył się gwałtowniej. Fala chłodu przetoczyła się po sali, a coś ruszyło się po tamtej stronie. "Leno, nie rób głupot," szepnął rozsądek, lecz noga zrobiła krok bez pytania.
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?